Wracam po stuletniej nieobecności...

U mnie totalny zawrót głowy. Kompletny brak czasu dał sie we znaki.
Podczytałam już wasze wszystkie posty i widzę, że bardzo dużo się wydarzyło.
Grubelku cieszę się, że jakoś sobie radzisz z dzieciaczkami i wszystko się układa. Teraz kiedy pilnuję córeczki swojej siostry szczerze się zastanawiam czy tak prędko będę chciała mieć drugie dziecko

Również czekam na zdjęcia Twojego Wiktorka.
Nineczko oby budowa domu szybko sie skończyła i będziecie w końcu sami na swoim. Hanutek jest już duża i silna

Martwi mnie tylko że Amelka ma już 16 miesięcy, a waży i mierzy tylko co Hania, a przecież ona jest o tyle młodsza od niej. Boję się, że przez te jej głupie choróbsko będzie zawsze mniejsza i drobniejsza od swoich rówieśników.
Marta bardzo się cieszę z Twojej nowej pracy. Oby tylko Tobie ona pasowała, ale jak to będzie okaże się już nie długo :-) Co do Niani myślę, że 600zl to suma wystarczająca. Moja siostra cioteczna szukała pracy w Olsztynie ostatnio jako opiekunka do dziecka i prawie wszędzie proponowali jej 600-700zl. Antos chłop już wielki ze tylko pozazdrościć. No i tych wakacji tygodniowych.... ehh
Kinga fajnie że też wróciłaś :-):-) Nie jestem tylko sama taka opuszczalska

Filipek tez już duży aż miło popatrzeć. No i fajnie, że ślub już tuż tuż...
Madziu a co u Ciebie konkretnego? Jak Maja? Pokaż w końcu jakieś jej zdjęcie.
Buziaczki