Ja też chcę do Rzymu!! :-):-)
Ale się Laski rozpisałyście, nie było mnie 2 dni a tu.... kilka stronek :-) do czytania:-)
W Olecku mnóstwo sniegu...
Nineczka wale na narty, mam nadzieje ,że jutro uda mi sie wybrać:-)
A ja jestem szcęsliwa- byłam u fryzjera, na zakupach, żyć nie umierać:-) Antoś długo mi się przygladał, mamusia troche sie zmieniła:-) za to dzisiaj babcia obiecała zabrać go na sanki, wiem ,że jeszcze nie kapuje o co chodzi ale lepiej powozić go na sankach niż w wózku:-) kupiłam szelki więc nie chyba bacia go nie zgubi:-)
Później tu wpadnę, na razie zabieram sie do pracy...
Ale się Laski rozpisałyście, nie było mnie 2 dni a tu.... kilka stronek :-) do czytania:-)
W Olecku mnóstwo sniegu...
Nineczka wale na narty, mam nadzieje ,że jutro uda mi sie wybrać:-)
A ja jestem szcęsliwa- byłam u fryzjera, na zakupach, żyć nie umierać:-) Antoś długo mi się przygladał, mamusia troche sie zmieniła:-) za to dzisiaj babcia obiecała zabrać go na sanki, wiem ,że jeszcze nie kapuje o co chodzi ale lepiej powozić go na sankach niż w wózku:-) kupiłam szelki więc nie chyba bacia go nie zgubi:-)
Później tu wpadnę, na razie zabieram sie do pracy...
ja niedawno wstałam
jeszcze siedze w piżamce... 

Może tylko mi byc trochę za gorąco w Rzymie aletrudno ;-) . A tutaj jeszcze zimma może potrwać...
Jak na razie u mnie na podwórku śnieg po kolana 
We czwartek do lekarza na kontrol. Tylko ciekawi mnie jak to będzie jak odstawię jej te wszystkie prochy, czy ten dobry stan się utrzyma
, albo będe marudziła że nie moge w tym chodzic i naciągne męza to może mi tam kupi... ;-)