reklama

Mazurskie mamy !!!

reklama
MADZIA, dola zlapalaś? Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej :-) A jeżeli to cię nie przekonuje, to może pomyśl, ze gorzej być nie może ;-):-D:-D:-D

Grubelek - boisz się latać?

maarta- nie martw sie deszczem, śniegu nasypali tyle, że do lipca chyba nie zejdzie i ciagle naśnieżają :-D
 


maarta- nie martw sie deszczem, śniegu nasypali tyle, że do lipca chyba nie zejdzie i ciagle naśnieżają :-D

Hi hi :-D :-D :-D

Nineczka pewnie że się boję :szok: Nawet nie wiecie jak bardzo.Nie rozumiem jak taki wielki biały potwór może unieśc się na taką wysokośc :baffled: . Już się zastanawiałam czy są jaieś tabletki uspokajające dla cięzarnych :confused: , ale jak się lekarza zapytam to mnie w końcu nie puści bo powie że się stresuję. Żebym chociaż mogła małego drinusia... ;-) A tu nic.
 
no Grubelek pomyśl o uspokajajacych tabletkach, na pewno mniej Ci zaszkodzą niż stres zwiazany z lataniem. :-) Koniecznie zapytaj lekarza.
Ja latałam samolotem 4 razy i za każdym bałam się coraz mocniej bo przy pierwszym to jest ciekawość ale później juz nie. Lot bedziesz miala krótki więc i stres też, ja latałam do Stanów po 11 godz! Koszmar, tymbardziej, że w samolocie nie ma miejsca:-(
Madzia chyba naprawde masz doła?!! Zameldowałaś się:-) dobre i to :-)
A mi dzisiaj głowe rozsadza, chyba cos wisi w powietrzu, poza tym musze po pracy szybko isc do domku bo mam wizytacje teściowej a niestety nie jest zbyt czysto, mam sterte prasowania bo po 5 praniach;-(

Tak myślałam o terminie żeby sie spotkać, może w przyszły weekend 10 albo 11 lutego?? O ile bedzie jeszcze śnieg, Ale Nineczka napisała że starczy do lipca ;-)
 
A może jakąś melise w termosik powinnam zaparzyć..:confused:
Maarta wiesz nigdy bym się nie zdecydowała na lot do Stanów - tak długo w samolocie :baffled: :confused: :no: Ja leciałam raz do Paryża. Lot "tam" zniosłam źle: bolała mnie głowa i "spałam" na ramieniu męża ;-) A powrót był lepszy... tylko ja "blondynka" postanowiłam usiąśćprzy wyjściu awaryjnym (żeby mieć bliżej) i przed odlotem przyszła stewardessa i poprosiła męża o pomoc w razie czego. Zaczęła mówić co może się stać i co on ma wtedy robić :baffled: Ja zbladłam :szok: i postanowiłam więcej nie latać.

Wracając do normalnych tematów to moja Julka jutro ostatni dzień w żłobku :tak: !!! Bardzo się cieszę :-)
 
Grubelek - ja nigdy nie latalam i zarzekam się, że nigdy nie polecę :-D Mam paniczny lęk wysokości (2 szczebel drabiny to dla mnie bariera nie do przebycia) ;-) Dzielna z ciebie dziewczyna, że o maarcie (11 h :szok:) nie wspomnę. :-) Dobra ta historia z lotem do Paryża :-D:-D:-D

Ciekawe kto bardziej się cieszy, że nie idzie do żlobka - Julcia cz ty? :-D:-D:-D
 
Hejka dziewczynki, obiecałam, że będę zaglądać więc jestem.No i nawet trochę w temacie... bo potrzebuję rady: mąż przyszedł z pracy z nowiną, że z pracy jest wycieczka do Sankt Petersburga i firma sponsoruje za pracownika i 50% za małżonka, juz chciałam się cieszyc, ale pomyślałam, że Tymusia nie zostawię ale to dopiero w czerwcu, gdy Tymcio będzie miał 14 m-cy. Jest możliwość zostawienia go z moją mamą, ale nie wiem, czy tydzień to nie za długo? Co wy o tym myślicie? Bo ja mam mętlik, bym chciała pojechać, ale dziecko mi ważniejsze.
A tak wogóle to tyle śniegu u nas, ze ciężko przedrzeć się wózkiem przez te zaspy, sanki by się przydały.
Och, zmęczona jestem i podsunęłyście niezły pomysł: mały drink moze okazać się zbawienny.
Narazie koleżanki,
Pa
 
Grubelek - ja nigdy nie latalam i zarzekam się, że nigdy nie polecę :-D Mam paniczny lęk wysokości (2 szczebel drabiny to dla mnie bariera nie do przebycia) ;-) Dzielna z ciebie dziewczyna, że o maarcie (11 h :szok:) nie wspomnę. :-) Dobra ta historia z lotem do Paryża :-D:-D:-D

Ciekawe kto bardziej się cieszy, że nie idzie do żlobka - Julcia cz ty? :-D:-D:-D

Nineczka wiesz jak ja się boję :szok: :szok: :szok:
A to wiadomo że ja się bardziej ciesze :rofl2: :rofl2: :rofl2:

Klara przecież wyjeżdżając krzywdy synkowi nie robisz. Myślę że Tobie i mężowi też należy się odpoczynek i jakiś czas spędzony tylko we dwoje ;-) . Ja wyjeżdżam też na prawie tydzień i zostawiam Julkę z babcią. Pewnie że będe tęskniła i myslała o niej ale wiem że krzywda jej się dziać nie będzie. Trudna to decyzja tym bardziej że my się od roku nie rozstawałyśmy. Uważam że powinnaś jechac, tym bardziej że do czerwca jeszcze sporo czasu i zobaczysz jak Tymuś do tej pory "wydorośleje" ;-) :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry