Tosika łobuzie! To się zachciało imprezować zamiast znaku życia nam tu dać a my tu najgorsze myśli o twojej teściowej....a okazało się, ze teściowa nawet pomocna była

Oj lanie i kara gwarantowane

A doczytałaś się jaką karę masz?
Takie kary to mi codziennie możecie dawać hehehehe;-) jak się ociepli trochę i stopnieją zaspy na trasie iława-olsztyn to napewno zalecę, natomiast myślę, że szybciej wy do mnie wpadniecie:-)
A u nas dzisiaj znowu zabiegany dzien był, najpierw pospaliśmy do 9 (jakoś wcześnie dziewczę mi wstało;-)) mamusia szybko zrobiła toaletę i śniadanko i biegusiem na spacerek (u nas było slonecznie ale wiatr nawet spory) po spacerku obiadek (zaserwowałam dzisiaj pulpeciki w sosie pomidorowym, zupy dzisiaj nie robiłam, a co!) póxniej przyjechal tatuś i przejął małą a mama pojechała załatwiać sprawy na mieście, no i tak mnie minął dzionek....
Agnieszka a wy chyba za niedługo do pl się wybieracie??prawda??
Atra mudra dziewczynka z ciebie - dasz radę, ja też się broniłam jak Kornelek miał prawie dwa latka, i powiem ci że mi lepiej szlo na uczelni jak mały się urodził, wczesniej podchodzilam na luzie i zawsze się uczyłam na ostatnią chwilę a z małym niestety -uczyłam się kiedy on spał i nie mogłam pozwolić sobie na lenistwo, i dlatego obroniłam się jako pierwsza, oprócz tego moim promotorem był mojego taty przyjaciel zczasów studenckich i on był bardziej ambitny ode mnie

a co miałam przechlapane przez to

myslałam , że po znajomości to luzik będzie a tu!!


;-)
Kinga to ty masz same grudniaczki??jaki to znak??fajowo:-)
