Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Widze ze bardzo "optymistyczne" teksty tu padaja Nineczko nie przejmuj sie my tez jutro jedziemy z Amelka do Olsztyna do szpitala na badania No i pobudka o 5 .... Wiec zycze i Tobie i sobie dobrych wiesci i zdrowka dzieciom (no i kotkowi Grubelka tez) :-):-)
Natala - powodzenia i daj znać koniecznie jak poszło!!!
Te dojazdy do lekarzy (i brak sklepów ) to jedyne dla mnie plusy małego miasteczka. Ale za to ta przyroda, te powietrze...
Najgorsze jest to, że ja muszę wstać bladym świtem, przyszykować małą (i cały ten majdan) a potem dopiero dzwonić do rejestracji (bo od 7.30) i jeśli się uda zarejestrować to mam godzinę na dojazd. A raz już się zdarzyło, że my już gotowe, mąż wziął dzień wolny, mleko w torbie itp. a tu się okazuje, że o 7.40 pani nas informuje, że nie ma miejsc i proszę próbować jutro
hej, jestem z samego rana.
Taka ładna pogoda ze całymi dniami nie ma nas w domu, cały czas spacerujemy, wczoraj na spacerze był mały bunt, Antos postanowił ze nie bedzie siedział w wózeczku i musiałam nieśc go na rekach mam nadzieje ze to jednorazowy wyczyn.
Dziewczyny tzrymamy mocno kciuki za badanai Dzieci, dajcie od razu znac jak bedziecie cos wiedziały!!
Grubelku a jak kotek? ja kiedys zw swoim psem jechałam na nocny dyżur weterynarza, biedna zachorowała po kleszczu ale jest juz oki!!
Z kocurkiem już lepiej... nawet zaczął jeśc i chodzi sobie po domu, i dopomina sie wyjscia na dwór
Maarta oby to było jednorazowe... tez tak miałam z Julką... ale dosc często widzę mamy z takimi "maluchami" na rekach i pchające wózek bo dzieci nie chca siedzieć...
Nineczko mam nadzieje że Ci sie udało z tym lekarzem... fakt małe miasteczko, wieś, mieszkanie z dala od miasta ma uroki ale.... jak się chce na zakupy to wtedy jest wyprawa ;-) też tego nie lubię
Natala powodzenia na badaniach niech wszystko będzie ok
Wróciłysmy. Z bioderkami wszystko OK, usg w normie :-) Mamy zakaz używania chodzika w przyszłości i kontrola za ok rok.
Ale rano to się ostro wkurzyłam i mają te babiszony z rejestracji szczęście, że się nie mogłam dodzwonić Wczoraj lampucera mówi nam, ze oczywiscie jutro lekarz nas przyjmie tylko proszę rano się zarejestrować to wyjmę karte i powiem na ktorą przyjechać. A dzis? Rejestracja od 7.30, dzwonimy a ta mi mówi, że nie ma już misejsc To ja już dziecko gotowe, mąż wziął dzień urlopu... Myslałąm, że uduszę przez telefon. Łaskawie się zgodziły po namowach. A ile trwała moja wizyta? Mąż patrzyl na zegarek - 5 min ! I po co tyle wrzasku?
Ale jestem zmęczona, chyba serio mam anemię
We wtorek będe u małej z wynikami to chyba wezmę skierowanie na krew.
A taka ładna pogoda! A ja się ledwo ruszam :-(
witam was kochane
u mni epo staremu tylko wróciłam do pracy i miałam ceizki tydzien i nijak nie było pisac
zaraz was ponadrabiam i szybzko popisze co i jak u nas
cąłuski pozdrawiam
Grubelku - tak, na kontroli bioderek a czemu pytasz? To już druga kontrol - pierwszy raz byłyśmy u ortopedy jak Hania miała ok 6 tyg.
A u was było inaczej
No właśnie! Bo my byłyśmy jak miała 4 tyg potem za 3 m-ce i potem za 6 m-cy no i teraz jak już dobrze chodzi na pocz marca czyli znowu po 6 miesiącach od poprzedniej wizyty... i to była ostatnia wizyta A z tym chodzikiem to nam tez mówił żeby chodzika nie kupować... ale my kupiliśmy na poczatku listopada bo ja juz nie miałam siły z Julką po domu chodzić i do tego byłam w ciązy (źle się czułam a nie wiedziałam dlaczego ;-) ) na szczęście nic jej nie zaszkodził a chodziła w nim może 2 miesiące... no i od początku z bioderkami miała wszystko w porzadku
Bo Ty pisałas że kontrola dopiero za rok ... ja w tym czasie miałam jeszcze jedną... dlatego pytałam..
My tez mielismy 2 wizyty,w 5 tyg i poźniej za 6 tyg i tera zdopiero jak Antos zacznie chodzić:-) to dobrze ze z Hania wszystko ok:-) a mojej sąsiadki mały- rówiesnik Hani ma poczatki krzywicy biedny, ciemiaczko mu nie zrasta się, ma skaze białkowa i przez to Vigantol sie nie wchłania