reklama

Mazurskie mamy !!!

Widze ze bardzo "optymistyczne" teksty tu padaja :cool2::cool2:
Nineczko nie przejmuj sie my tez jutro jedziemy z Amelka do Olsztyna do szpitala na badania :confused: No i pobudka o 5 ....:baffled::baffled::baffled: Wiec zycze i Tobie i sobie dobrych wiesci i zdrowka dzieciom (no i kotkowi Grubelka tez) :-):-)

A gdziez to podziewa nam sie Madzia...?? :confused:

Dobranoc:-p
 
reklama
maartę też gdzieś wcięło :oo2:

Natala - powodzenia i daj znać koniecznie jak poszło!!!

Te dojazdy do lekarzy (i brak sklepów :-p) to jedyne dla mnie plusy małego miasteczka. Ale za to ta przyroda, te powietrze... :cool2:
Najgorsze jest to, że ja muszę wstać bladym świtem, przyszykować małą (i cały ten majdan) a potem dopiero dzwonić do rejestracji (bo od 7.30) i jeśli się uda zarejestrować to mam godzinę na dojazd. A raz już się zdarzyło, że my już gotowe, mąż wziął dzień wolny, mleko w torbie itp. a tu się okazuje, że o 7.40 pani nas informuje, że nie ma miejsc i proszę próbować jutro :wściekła/y:

Idę spać, bo rano pobudka :confused2:
 
hej, jestem z samego rana.
Taka ładna pogoda ze całymi dniami nie ma nas w domu, cały czas spacerujemy, wczoraj na spacerze był mały bunt, Antos postanowił ze nie bedzie siedział w wózeczku i musiałam nieśc go na rekach:no: mam nadzieje ze to jednorazowy wyczyn.
Dziewczyny tzrymamy mocno kciuki za badanai Dzieci, dajcie od razu znac jak bedziecie cos wiedziały!!
Grubelku a jak kotek? ja kiedys zw swoim psem jechałam na nocny dyżur weterynarza, biedna zachorowała po kleszczu ale jest juz oki!!
 
Witam porannie!

Z kocurkiem już lepiej... nawet zaczął jeśc i chodzi sobie po domu, i dopomina sie wyjscia na dwór :szok:

Maarta oby to było jednorazowe... :baffled: tez tak miałam z Julką... ale dosc często widzę mamy z takimi "maluchami" na rekach i pchające wózek :baffled: :szok: bo dzieci nie chca siedzieć...

Nineczko mam nadzieje że Ci sie udało z tym lekarzem... fakt małe miasteczko, wieś, mieszkanie z dala od miasta ma uroki ale.... jak się chce na zakupy to wtedy jest wyprawa :baffled: ;-) też tego nie lubię :no:

Natala powodzenia na badaniach niech wszystko będzie ok :tak:

Madziu odezwij się....

To miłego dnia!
 
Wróciłysmy. Z bioderkami wszystko OK, usg w normie :-) Mamy zakaz używania chodzika w przyszłości i kontrola za ok rok.

Ale rano to się ostro wkurzyłam i mają te babiszony z rejestracji szczęście, że się nie mogłam dodzwonić :angry: Wczoraj lampucera mówi nam, ze oczywiscie jutro lekarz nas przyjmie tylko proszę rano się zarejestrować to wyjmę karte i powiem na ktorą przyjechać. A dzis? Rejestracja od 7.30, dzwonimy a ta mi mówi, że nie ma już misejsc :wściekła/y: To ja już dziecko gotowe, mąż wziął dzień urlopu... Myslałąm, że uduszę przez telefon. Łaskawie się zgodziły po namowach. A ile trwała moja wizyta? Mąż patrzyl na zegarek - 5 min ! I po co tyle wrzasku? :no:

Ale jestem zmęczona, chyba serio mam anemię :dry:
We wtorek będe u małej z wynikami to chyba wezmę skierowanie na krew.
A taka ładna pogoda! A ja się ledwo ruszam :-(




 
:-D witam was kochane
u mni epo staremu tylko wróciłam do pracy i miałam ceizki tydzien i nijak nie było pisac
zaraz was ponadrabiam i szybzko popisze co i jak u nas
cąłuski pozdrawiam
 
Nineczko czy Ty z Hania byłyście na kontroli bioderek? Bo piszesz o tym chodziku... i że kontrola dopiero za rok? :confused: :szok:
Dobrze że wszystko ok :tak: :-)

Madziu dobrze że jesteś... napisz koniecznie co tam u Ciebie...
 
Grubelku - tak, na kontroli bioderek a czemu pytasz? To już druga kontrol - pierwszy raz byłyśmy u ortopedy jak Hania miała ok 6 tyg.
A u was było inaczej :confused:
 
No właśnie! Bo my byłyśmy jak miała 4 tyg potem za 3 m-ce i potem za 6 m-cy no i teraz jak już dobrze chodzi na pocz marca czyli znowu po 6 miesiącach od poprzedniej wizyty... i to była ostatnia wizyta A z tym chodzikiem to nam tez mówił żeby chodzika nie kupować... ale my kupiliśmy na poczatku listopada bo ja juz nie miałam siły z Julką po domu chodzić i do tego byłam w ciązy (źle się czułam a nie wiedziałam dlaczego :zawstydzona/y: ;-) ) na szczęście nic jej nie zaszkodził a chodziła w nim może 2 miesiące... no i od początku z bioderkami miała wszystko w porzadku

Bo Ty pisałas że kontrola dopiero za rok ... ja w tym czasie miałam jeszcze jedną... :confused: dlatego pytałam..
 
reklama
My tez mielismy 2 wizyty,w 5 tyg i poźniej za 6 tyg i tera zdopiero jak Antos zacznie chodzić:-) to dobrze ze z Hania wszystko ok:-) a mojej sąsiadki mały- rówiesnik Hani ma poczatki krzywicy:szok: biedny, ciemiaczko mu nie zrasta się, ma skaze białkowa i przez to Vigantol sie nie wchłania:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry