reklama

Mazurskie mamy !!!

Grubelku - ciężarne nawet trzeba rozśmieszać :laugh2:
Nie jest im w końcu "lekko" ;-)

Ło matko- masz się dziewczyno :baffled: Leżeć 10 tygodni... Ale podołasz! A jak sobie odpoczniesz na zapas, bo z dwójką bąbli to będziesz miała wesoło :huh::laugh2:

Kiedy leżałam na podtrzymaniu leżała ze mną dziewczyna, która przeleżała prawie całą ciążę :szok: (same "leżała" w tym zdaniu :dry:). Podziwiałam ją, bo ja ledwo wytrzymałam tydzień w szpitalu.

Strasznie mi się dziś język plącze a - przesięgam - nic nie piłam :confused: Idę zaraz z mężem na spacerek a małą zostawiam babci.
Mamusia ma wychodne :elvis:
 
reklama
hej!!! jestem po weekendzie w Białym, zakupy były dosyć szybkie bo byo tylu ludzi ze szok, ale na szczescie zaczeli juz budowe nowej galerii na Augustowskiej i niedugo rusza budowa chyba tesco ale nie jestem do konca pewna, w kazdym razie troche rozluzni sie ruch w auchanie.
Grubelku Kochana nie przejmuj sie, ja leżałam całą ciąże w łóżku, 8 razy w szpitalu, da sie przeżyć, chociaz było ciezko, za każdym razem modliłam sie zeby tylko do domku wypuścili.
Natala a jak ospa u Amelci? mam nadzieje ze przechodzi ja lekko.
 
Ja jadę do Białego w sobotę i raczej Auchan będę wtedy omijała szerokim łukiem :laugh2: Zakupy zrobię we wtorek. A we środę rano neurolog i do domciu. A może już we czwartek wchodzi nasza ekipa i zaczyna nam budować domek :biggrin2:

Dziś siedzę cały dzień sama z małą, bo mężuś po jednej pracy jedzie do drugiej :no: Przez ten kredyt będzie musiał orać, że :szok: Całe szczęście, że całkiem lbi swoją pracę.

A ja dziś zaczęłam akcję "odchudzanie", bo do wesela mojego kuzyna już tylko 4 miechy :sorry: Jak się wczoraj zważyłam i zmierzyłam to doznałam szoku. Niektóre mają tyle w talii ile ja w udzie :confused2: Ale nic to - może się uda. Trzymajcie kciuki, żebym znowu nie olała sprawy :dry:
 
..... Niektóre mają tyle w talii ile ja w udzie :confused2: ......

:-D :-D :-D :laugh2: :laugh2: :laugh2:
Nineczko mówiłam że nie wolno....... swoja drogą chyba tez sobie zmierze to udo.... ;-)

No tak to witam raniutko!

Leże.... okropnośc :-( :eek: z tego wszystkiego zaczęłam robić szpitalne zakupy na allegro (nie będe wklejać zdjęc bo wiadomo o co chodzi.... gatki i takie tam... ;-) )

Coś ostatnio znowu sie opuściłyśmy.... U mnie za oknem słoneczko ale podobno jest chłodno... :baffled: Julka u babci a ja sama z kociszczami tylko... :-)
To miłego dnia! I pokazywac się dziewczyny.... Pa! :-)
 
Grubelku trzymaj się, wyleż się, odpocznij, nie musisz nic robić :-)
a ja porządkuje w domku, wstawiłam łóżeczko Antosia do jego pokoiku, zobaczymy jak bedzie w nocy, mam nadzieje ze skoro przesypia całe nocki to juz moze spac w swoim pokoju!!:-) :-)
 
A ja mam dziś lenia jakich mało :laugh2: Coraz częściej mnie ten leń łapie :dry: Hmmm... może po prostu jestem leniem :sorry:

Dziś zamiast spacerku godzina wietrzenie Hanki przed domem. I ja się niby odchudzam :baffled:
Teraz mała szaleje z dziadkiem. Piszczy aż miło posluchać :laugh2:

Porządki zostawiam na jutro. Dobrze mam tym roku - jadę na gotowe :cool2:

MADZIA - hop hop!!! Odezwij się kobitko! Pracoholiczko nasza :happy2:
 
Witam was kobietki :-):-)

Przez ostatnie kilka dni jestem wiecznie czyms zajeta a najbardziej moja Amelusia ktora niezbyt dobrze znosi ospe. Ma bardzo duzo krost i bardzo ja swedza bo drapie sie i placze. Wogole jest bardzo marudna ostatnio:baffled:

Mąż wraca już pojutrze wiec latam cala w skowronkach :tak::laugh2::laugh2::laugh2:
 
Natala - rozumiem, że za dwa dni na forum cię nie zastaniemy :laugh2::-p

Czasami zazdroszczę wam takiej "separacji". Może mój mężuś bardziej by wtedy zwracał uwagę na moje potrzeby ... :dry:
I nie marnował tyle czasu na zrzędzenie :wściekła/y:


 
reklama
Witamy Cie serdecznie olcit :-):-) Opowiedz nam cos o sobie i koniecznie przylacz sie do naszych codziennych pogaduszek :tak::tak: Im nas wiecej tym lepiej :laugh2: Witamy w gronie mazurskich mam!!:-):-)


Nineczko ja czasem rowniez widze zalety takiej "separacji", no ale niestety minusy maja spora przewage :confused: Mi na przyklad jest bardzo ciezko samej utrzymac wszystko w ladzie i porzadku. Amelka jest chora i zawsze trzeba z nia gdzies jezdzic, wszystkie prace w domu, ktore powinny nalezec do mezczyzny rowniez mam na glowie. Nie wyglada to wszystko najlepiej i z biegiem czasu jest coraz gorzej no ale trzeba byc w koncu "baba z jajami" i dawac sobie rade :laugh2::laugh2: Zyje nadzieja ze juz nie dlugo wszystko znow wroci do normy :-)

No ale nie bede sie tu przeciez rozczulac ...

Grubelk u zyczymy zdrowka Tobie i Dzidzi :-):-)

Amelusia w czwartek juz chyba bedzie mogla wyjsc na dwor <jupi> :-):-):-D:-D:-D:-D

Dobranoc kochane
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry