reklama

Mazurskie mamy !!!

reklama
Halo laski żyjecie? :-)

Ja w końcu mam troszkę czasu dla siebie :-)
Nie ma nikogo na bb więc biorę się za angielski :-)
Potem lecę po synka do przedszkola,potem przyjedzie mąż z pracy,obiadek i jedziemy do parku na spacer jupiiii :-)
 
cześć dziewuszki!!
a ja dzisiaj mam dzien obijania:rofl2: pogodę mamy sliczną, więc czekam aż tatuś przyjedzie i wyganiam ich na spacerek, a ja w końcu moze odżywkę z włosów zmyję (bo chyba z 2 h z nią chodzę:-p)
oooo slysze jak moja dzidzia się chyba przebudziła:-)
lecę babeczki później jeszczze się odezwę
acha!! macie jakieś fajny przepis na pieczoną rybkę????
 
hej tosika
Ja niestety Ci nie pomogę,mało kiedy a raczej rzadko robię rybę a jak już robię to sparzę na patelni więc nic rewelacyjnego.

Mam już dziecko w domu teraz czekam na męża bo na spacer idziemy a u nas też jest piękna pogoda :-)
 
tosika to jest dobry przepis na rybę pieczoną:tak: moja mama robiła i smaczne wyszło.

  • 1 kg karpia, tołpygi lub innej ryby
  • 1 szklanka 18-proc. śmietany
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 1 cytryna
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 czubate łyżeczki ziół (bazylia, majeranek, tymianek)
  • 1/4 szklanki białego wytrawnego wina
  • po 1 małym pęczku szczypiorku i natki pietruszki
  • 1 pomidor
  • sól, pieprz
Sprawioną i umytą rybę pokrój w dzwonka. Cytrynę umyj, połowę zostaw do dekoracji, a z reszty wyciśnij sok. Skrop nim rybę i odstaw na 1/2 godziny. Czosnek zmiażdż, wymieszaj z solą, pieprzem, przyprawami ziołowymi i łyżką oleju, natrzyj kawałki ryby. Rozgrzej piekarnik do temperatury ok. 190 stopni. Rybę ułóż w naczyniu żaroodpornym, skrop resztą oleju i winem. Wstaw do gorącego piekarnika na 30–40 minut. Szczypiorek i połowę natki drobno posiekaj, wymieszaj ze śmietaną. Gdy ryba zacznie się rumienić, zalej ją śmietaną i piecz jeszcze przez chwilę. Przed podaniem udekoruj natką, pomidorem i cytryną.:happy:

My dziś sobie poszliśmy na spacerek w trójkę i było bardzo fajnie:-)
teraz siedzimy sobie w domciu i pijemy herbatkę.
Wczoraj czytając książkę zasnełam nawet nie wiem kiedy...:-p

Miłego dnia!
 
Buziaki! Dziekuje za powitanie! MAM NA IMEI KASIA, MIESZKAM W PIEKNYM ALICANTE W HISZPANII. OD PRAWIA 6 LAT I TU MAMY NASZE MIEJSCE DO ZYCIA I SPELNIANIA MARZEN. KIEDYS MIESZKALAM W LIDZBARKU WARMINSKIM, TESKNIE ZA MIJSCEM, KLIMATEM TEGO REGIONU, LASAMI. HISZPANIA OFERUJE BARDZOW WIELE ALE WARMIA TO WARMIA-PIEKNA O KAZDEJ PORZE ROKU.
SPODZIEWAMY SIE NASZEGO PIEWSZEGO CUDU, OBOJE UWIELBIAMY DZIECI, NASZ DOM ZAWSZE JEST ICH PELEN.
OD POCZATKU CIAZY CZUJE SIE REWELACYJNIE, ANI DNIA MDLOSCI I INNYCH PRZYKTYCH NIESPODZIANEK. BOJE SIE LATA I OSTATNICH DNI PRZED PORODEM BO BEDA TU KOSZMARNE UPALY. MAM NADZIEJE, ZE ZE WSZYSTKIM SOBIE PORADZIMY. POZDRAWIAM WSZYSTKIE DAWNE "SASIADKI"!
 
witaj alicante:tak:;-) miło Cię poznać. Ah nie wątpię że w Hiszpani jest pięknie...:-)
a co do ciaży to na pewno wszystko bedzie dobrze do końca zobaczysz:happy: zycze jak najlepiej.

A my sobie z mężem posiedzielismy troszke...
jest miło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry