Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
I już po grillu :-) Nie przyznam sie ile i czego włomotałam Ale mimo tych tuczących obiadków schudłam od czwartku kilogram Nie jedząc kolacji i słodyczy. Mam nadzieję, że tendencja spadkowa się utrzyma
A zaraz spacerek z małą dla spalenia kalorii (po tymv grillu powinnam 2 dni maszerować bez przerwy ).
Grubelku! Będzie OK! Koniecznie szybciutko daj znać jak poszło!!!
Witam wieczorkiem...
Z moją szyjką i rozwarciem nic sie nie zmieniło...:-) nadal mam leżeć na szczeście w domu... Nineczko gratuluję kilograma mniej :-) ja pewnie w ty,m samym czasie kilogram utyłam
Zmęczona jestem jak nie wiem co... Julka spi... i całe szczęście... dziś jakis diabeł w nią wstąpił... już nie mam do niej siły... buntuje się stawia na swoim, a spróbuj jej coś zabronić... ale ja jestem twarda i nie mam juz sily.... ide spać chyba... Dobranoc.
Grubelku - dzielna z ciebie kobietka Kilogramami się nie przejmuj - to maleństwo ;-)
Jaka ja byłam szczęśliwa w ciazy! To chyba jedyny taki okres w życiu kiedy kobieta się cieszy, że jej brzuch odstaje Zero wciągania brzuszka na plaży... Piękne czasy
Coś nam znowu koleżanki poznikały Madzia! Kinga! Hop hop!
witam
u nas wiosna cała parą ale u was pewnie tez. pogoda cudowna i nie siedzimy w domku. a do tego wszytskiego nawał w pracy. wiec kołowrotek u mnie sie zaczął i nie jestem wcale z tego szczęsliwa. podczytuje ale na napisanie pare słów poprostu brak czasu. jak nie maja to praca.
grubelku - ciesze sie ze wszytsko u ciebie dobrze
nineczko - olej kilogramy . grunt ze mąz zadowoolony;-) ja po porodzie dochodzilam rok do swojej wagai . a jak wróciłam do pracy to mam 5 kg mniej niz przed ciazą ( nie ma czasu na jedzenie albo jak jest to nie chce sie juz nic robic)
pozdrawiam was
Witam wieczorkiem...
Ale miałam meczący dzień... leżałam na podwórku na kocyku... na obiad ognisko... pogoda piękna...:-) Julka wulkam energii, za którym juz nikt w domu nie nadąża... naprawdę nie mam już do niej siły... :sick: :sick: nie wiem czy śmiać się czy płakać...
Madziu ja do swojej wagi niestety nie doszłam... po pół roku miałam 8-10 kg na plusie ale podobno wyglądałam lepiej niż przed ciążą....;-) i na tym już stanęło... ale nie narzekałam byłam zadowolona z takiego wyglądu.... a teraz mam obawy co to bedzie latem jak się synuś urodzi.... chociaż teraz Nineczko nie przejmuję się i też wcinam to na co mam ochote... martwić się bede potem...
Miłej nocki dziewczynki... :-)
Oj dziewczyny opuszczamy się.... Tym razem ja wczoraj ostatnia a dzis pierwsza :-) Hej! odzywać się gdzie jestescie Pewnie tylko ja przed komputerkiem bo leżeć musze a Wy albo wiosenne szaleństwo po sklepach albo wiosenne spacerki... ;-) Jak ja Wam zazdroszcze... ale to nic musze wytrzymać jeszcze ok 8 tygodni...
Miłego dnia! :-)
Grubelku zobaczysz, czas szybko zleci leż i odpoczywaj jak masz okazje:-) przede wszystkim wyśpij sie na zapas;-)
Właśnie co sie z Wami dzieje Laski?? wiem ze duzo słoneczka a antos wczoraj po raz pierwszy raczkowal po trawie, ale miał radoche:-) pusciłam go u Bbaci na podwórku, czysta trawka bo w parku to niekoniecznie;-) dzisiaj tez idziemy na długi spacer:-)
Uff! Ja właśnie wygrałam bój z Hanią o jej sen ale lekko nie było Wrzeszczy jak opętana, oczy się kleją ale nie zaśnie małpiszon jeden...
My też dziś po spacerku a zaraz mamusia jedzie na zakupki (stęskniłam się za blondem na głowie a żałuję pieniędzy na fryzjera za farbowanie tak krótkich włosów - sknera ze mnie ostatnio ).
A jeśli chodzi o odchudzanie to mam swoje małe sukcesy Przez 2 tyg. 3 kilo mniej i 2 cm w brzuszysku i po 3 w udach Jupi! Aż mam motywację do dalszej dietki. Ale jak mi brakuje słodyczy to tylko ja jedna wiem
Madzia - ja to nie dla męża tylko dla siebie się tak męczę. On jest jeszcze na etapie "we szystkim ci ładnie" A mam w lipcu ślub brata i chciałabym jakoś wyglądać no i kupić sukienkę a z obecną wagą to nie byłoby łatwe...
Heloł!!! ojej ale się rozpisałyście wybaczcie że mnie nie było z wami przez pare dni ale naprawdę byłam zajęta i nie miałam czasu na forum.
U nasz wszystko oki! Filipek zdrowiutki, rośnie jak na drożdżach
Dziś rano sam rozmawiał ze swoimi maskotkami z dobre 15min po czym usnął coś pięknego
A ja hmmm w sobote byliśmy na weselu, a w niedziele zdychałam ale wybawiliśmy się fest, dobre 2lata tak sie nie bawiłam hehe.
nineczko; my ostatnio też mamy problemy z usypianiem Filipka,szok On w ogóle w dzień nie chce spac! ewentualnie max 30min i to jest koniec. Na szczęscie wieczorem po kąpieli i kolacji zasypia jak zabity:-) martaa100 ale musiał to byc piękny widok jak Antoś raczkuje:-) Ciekawe kiedy mój skarb zacznie jak narazie próbuje siadac na pupe hehe spodobało mu się grubulek jeszcze troszke kochana będziesz się niecierpliwiła to fakt ale to już ci zleci raz dwa!;-) MADZIA o tak u nas też wiosenka całą parą, spacery 2razy dziennie z synkiem nawet po 4-5h
A jeżeli chodzi o moją wagę to jestem zadowolniona bo waże teraz 55-56kg a po ciąży ważyłam 64-65 kg