nineczka
Fanka BB :)
Dziękujemy za komplementy :-)
Dzis byłyśmy na szczepieniu. Hania ma 67 cm długości i waży - 7700
Pół kilo w niecałe 3 tygodnie! Lekarz nie mógł uwierzyć i najpierw ochrzanił pielęgniarkę, że się pomyliła
Ale żeby nie było za różowo Hania nadal ma problemy z przyswajaniem wit D. Zaczynają jej odstawać żebra więc profilaktycznie nie może siadać
A rwie się do tego siadania, że hej a ja muszę ja teraz siła na płasko trzymać. Oj lekko nie będzie 
Poza tym na szczęście wszystko OK chociaż pediatra uprzedził mnie, że rozwój ruchowy Hani jest troszkę opóźniony (to samo mówiła neurolog) i żebym się nie spodziewała, że zacznie chodzić przed ukończeniem roczku. Pogadać może, zobaczymy co Hania na to
Zmęczona jestem strasznie, bo w zatłoczonej przychodni postałam 2 godziny i jeszcze się z jakąś wstrętną nadgorliwą babcią pożarłam
Próbowała mi zrzucic Hanię z przewijaka, żeby na nim swoje dziecię położyć larwa jedna 
Tym pozytywnym akcentem kończę ten post, bo się troszkę przydługi zrobił

Dzis byłyśmy na szczepieniu. Hania ma 67 cm długości i waży - 7700
Pół kilo w niecałe 3 tygodnie! Lekarz nie mógł uwierzyć i najpierw ochrzanił pielęgniarkę, że się pomyliła
Ale żeby nie było za różowo Hania nadal ma problemy z przyswajaniem wit D. Zaczynają jej odstawać żebra więc profilaktycznie nie może siadać
A rwie się do tego siadania, że hej a ja muszę ja teraz siła na płasko trzymać. Oj lekko nie będzie 
Poza tym na szczęście wszystko OK chociaż pediatra uprzedził mnie, że rozwój ruchowy Hani jest troszkę opóźniony (to samo mówiła neurolog) i żebym się nie spodziewała, że zacznie chodzić przed ukończeniem roczku. Pogadać może, zobaczymy co Hania na to

Zmęczona jestem strasznie, bo w zatłoczonej przychodni postałam 2 godziny i jeszcze się z jakąś wstrętną nadgorliwą babcią pożarłam
Próbowała mi zrzucic Hanię z przewijaka, żeby na nim swoje dziecię położyć larwa jedna 
Tym pozytywnym akcentem kończę ten post, bo się troszkę przydługi zrobił



To na roczek powedruje... Brawo!:-)
Ależ się wkur....m
Ona ma strasznie wrażliwą skórkę, byle dotkniecie i zostają czerwone placki. Wczoraj dostałyśmy tez płyn na ciemieniuchę, bo też zejść nie chce mimo walki olejuszkami, szczoteczkami... Może to w końcu coś poradzi. Muszę jej troszkę włoski skrócić, bo utrudniają bardzo smarowanie i zczesywanie.