reklama

Mazurskie mamy !!!

Czekam na lanie :sorry: Trochę nas nie było ale obiecujemy poprawę :tak:

O tak, należy się mega lanie:tak:
ale fajnie, że się odezwałaś:-)

Co do szpitala w moim mieście się nie bede wypowiadać:-( ja rodziłam w Sejnach i teraz też bedę. A w szpitalu w Olec rózne cuda sie dzieją i jest niestety coraz gorzej. Ostatnio niedilnowali i dziecko przy porodzie zmarło:-( A nasz ordynator juz 2 sprawy w sądzie ma. Panuje tam ogólna znieczulica.
Ale to moja opinia i moich koleżanek.

Co do Kucharczuka to miałam o nim super zdanie, jezdziłam do Niego prywatnie, lekarz super, wszytsko fajnie tłumaczył itd. Byłam zadowolona ale jak sie dowiedziałam o ciązy pojechała, chciałam potwierdzenia, poza tym silne bóle brzucha miałam- on mnie po porostu olał:-( nie chciał usg zrobić bo twierdził, ze dopiero po 12 tyg ciąży zrobi i zwolnienia nie dał ani żadnych leków. Dał do zrozumienia że natura wie co najlepsze. Na drugi dzien w szpitalu z krwawieniami się znalazłam z z tym Panem nie chce mieć już do czynienia:-(

Nineczko nie pomoge Ci w kwestii dermatologa bo nigdy nie odwiedzałam i nie mam pojęcia:no:

A ja teraz kilka dni w szpitalu leżałam, skurcze przedwczesne miałam, na szczescie sytuacja sie ustabilizowała i jest ok, gin kazał jeszcze 2 tyg wytrzymac i moge rodzić;-)
 
reklama
O rany - Marta ja dopiero przypomnialam soebie, że ty w ciąży przecież! Ja też bym już drugie chciala ale na razie nie ma takiej opcji :-(
Brak u nas dobrych lekarzy. Szczerze ci powiem, że to co piszesz o Kucharczuku mnie zaszokowało. Widać mialam fuksa trafiając w dobre dni pana doktora. On mi dużo pomógl gdy miałam niepokojące objawy w ciąży z Hanulcem. Ten moj miejscowy powiedział tylko - "ronisz, jak chcesz to jedź do lekarza". Dodam, że to był 5 miesiąc ciąży...
Teraz mam problem, bo muszę zalatwić sprawę nadżerki - mam zajętą całą szyjkę i to już 3 lata trwa. Leki nie pomagają. Kucharczuk powiedział mi, że jeśli chce mieć dziecko to powinnam je urodzić zanim zacznę leczyć nadżerkę, bo potem ścianki będą za cienkie i mogę mieć problemy z donoszeniem ciąży. Ten mój miejscowy jeszcze lepszy - trzeba zrobić operację a w jej trakcie mogó mi usunąć wiecej niż to widać teraz. I boję się jak cholera. Do tego swojego tutaj muszę chodzić choćby dla "picu", bo potem jak będzie trzeba tabl anty czy coś pilnego to obrażony nie da skierowania. No nic - za kilka dni czeka mnie wizyta i zobaczymy co dalej.
Matko! Jak nie piszałam to nie pisałam a teraz... :sorry:
 
Wiesz Nineczko teraz jak leżałam w szpitalu leżała ze mną na sali dziewczyna która była po wypalaniu nadżerki. Ma juz jedno dziecko i gin jej powiedział, żejak chce miec jeszcze dzieci to musi iśc na zabieg, no i poszła.

Popytaj jeszcze gina.
 
Ja jestem! ;-)
teraz nie mam czasu za bardzo bo obiad mamy ale wieczorkiem zajrzę i coś napiszę!:tak:

witaj nineczko! fajnie ze sie odezwałas:happy:

pozdrawiam was!
 
Witam porannie:tak:
U mnie bez zmian, leże, leżę i leżę i odpoczywam i mam juz dosyć tego brzucha, wszystko cięzko robić.... Nie moge sie doczekac końca;-)
Pogoda sie popsuła, wiatrzysko jakieś wieje...ech i jeszcze ząb mnie boli:-(
miłego dnia!!!
 
maarta - juz bliżej niż dalej! Wyobrażam sobie co czujesz - ja też ciężko znosiłam ostatnie tygodnie. Ciesz się spokojem i ciszą :tak: Zazdroszczę ci stanu błogosławionego ...

U nas wielkie przygotowania do urodzin Hanuta. Prezenty kupione - można by pomyśleć, że dla chłopaka :eek: Moi rodzice daja jej dużą terenówkę sterowaną - coś czuję, ze to będzie zabawka roku a nas czeka malowanie ścian :laugh2: Hania ma w nosie zabawki dziewczęce i kocha wszelkie autka, koparki, dźwigi.. Ale i tak kupiłam jej w prezencie lalkę Agatkę co płacze, chichra się, je itp. Może to obudzi w niej instynkty opiekuńcze :-p

Dziś zakupy spożywcze na niedzielną imprezkę - cały tydzień myslałam co ugotować na obiad. Idę na łatwiznę - gotuję rosól a na drugie zamawiam nadziewanego kurczaka do podgrzania :cool2: Leniuch ale nie chce mi sie cały dzień stać przy garach zamiast bawić z gośćmi.

Znowu sie rozgadałam :confused2:

Kinga - co u was?
Pozyłam kilka zdjeć aktualnych Hanuta
 

Załączniki

  • 1.jpg
    1.jpg
    25,8 KB · Wyświetleń: 36
  • 2.jpg
    2.jpg
    20 KB · Wyświetleń: 34
  • 3.jpg
    3.jpg
    20,2 KB · Wyświetleń: 37
  • 4.jpg
    4.jpg
    25,5 KB · Wyświetleń: 36
  • 5.jpg
    5.jpg
    11,1 KB · Wyświetleń: 36

U mnie pomalutku i do przody, wszystko okej. Starania o dziecko cały czas aktualne. Teraz czekamy już na testowanie. Zobaczymy czy sie udało tym razem :)

nineczko u was widzę niedługo urodzinki córeczki! :) My też juz powoli sie szykujemy bo to już za miesiąc!
Filip ma juz tort zamówiony i zabawki też już pokupowane,co dziennie od poniedziałku kurier przyjezdza z paczkami:-)
marta100 tobie to teraz ciezko na pewno, pamiatam jak i to ze mną było... w grudniu to juz ledwo chodziłam... ale juz niedługo i bedziesz miała dzidzie przy sobie! :)
 
reklama
Nineczko ale Hania już duża:tak::tak::tak: wyrosła Ci córcia:-)
Kinga mam nadzieję, że tym razem sie uda i zobaczysz te dwie magiczne kreseczki na teście;-)
A my własnie do kolegi Antka idziemy na urodzinki, musze się tamjakoś doturlać:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry