reklama

Mazurskie mamy !!!

Kinguś sprostuje Twoją wypowiedź bo to się zmieni, rocznik naszych dzieci 2006 jako pierwszy obowiązkowo zaliczy zerówkę w szkole!!! Mi osobiście się ten pomysł nie podoba bo po co przyspieszać dorosłość:no:
wiesz mi też się to nie podoba :no: dziecko to jest dziecko i powinno się nacieszyć tymi beztroskimi zabawami.. zdąży jeszcze się wykształcić. No ale cóż prawa nei zmienią matki! :no::sorry:
 
reklama
Dziś już było bez płaczu przy pożegnaniu - chociaż nie chciała wstać nawet z łóżka a o przedszkolu nie chciała słyszeć. Minkę miała nieciekawą. Dziś zebranie - porozmawiam z wychowawczynią, żeby rzuciła na nią okiem i jakoś może zmotywowała do zabawy z innymi dziećmi.

A propos szkoły - powiem wam, że znam mamy 6 - latków, które chwalą sobie zerókę w szkole. Mówią, że dzieci już w przedszkolu uczą się liczyć i czytać - nawet same od siebie poprzez zabawę i nudzą się w tej zerowce, gdzie im tego robić nie wolno. Może my patrzymy na to ze złej perspektywy, może bardziej chodzi tu o przygotowanie kadry, żeby przez zabawę uczyć dzieci, nie hamując ich naturalnego "pędu" do wiedzy. Gdzie dwóch Polakow tam trzy opinie - każda z mam zna najlepiej swoje dziecko i wie czy jest gotowe na naukę czy nie. Chociaż znam mamę, ktora oddała dziecko do 3 latków zamiast do 4latków do przedszkola, bo "on jest taki drobny, jeszcze zrobi sobie krzywdę". I nie ważne, że umie więcej niż ledwo gadające trzylatki. A teraz chłopak się nudzi jak mops ucząc się jeszcze raz jak się trzyma nożyczki np.
 
czesc! :)

Co tam u was nowego girls?
jakie plany na dziś?
U mnie do południa nic szczególnego.. mama wpadła na kawkę.
Po obiedzie ruszamy na spacer w trójkę tak jak wczoraj :) Filip zawsze zmasakrowany po takim wyjściu i pada nam po 19 teraz :happy:
Robimy co najmniej po 5km :tak:
 
5 km! :szok:
Ja tylko praca- kanapa- praca- kanapa... Czekam na wiosnę, wtedy mi się "szwędacz" włącza.

Ja lubię się ruszać :) spacery i bieganie to dla mnie żywioł też czekam na wiosnę aby zacząć biegać sobie :happy: A ruch to samo zdrowie chociażby dla kondycji i lepszego samopoczucia.
Poza tym no my z mężem się odchudzamy:) na blogu nawet pisałam:tak:
 
troszkę przybrałam i muszę się tego pozbyć do lata koniecznie.
Ćwiczę też przede wszystkim dla dobrej kondycji:) mając tak żywiołowe i 23kg dziecko trzeba mieć siłę i kondyche! :-)
 
reklama
No i ja codziennie duzo spaceruję z Piotrusiem, tez około 5 km robimy;-) ćwiczyć za bardzo nie moge bo gin na mnie krzyczy, miałam dwa razy cc robione więc musze jeszcze poczekać/
No Kinga Filipek jak Antek, Antek tez 23 kg waży, w ubraniu pewnie więcej, no i 107 cm ma:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry