reklama

Mazurskie mamy !!!

aguska tak apropo Plocka, dzis nasz Jeziorak wlasnie z Plockiem gra:) a podobno kibice Plocka skrzykneli sie z Olsztynem wiec mam niezle atrakcje kolo domu, bo mieszkam przy dworcu:)
 
reklama
marta2801/B] to to nieźle masz;-)przy dworcu to pewnie zawsze dużo ludzi.
A my zaraz sie zbieramy na spacerek i w odwieziny to Barrtka prababci.Ale dziś jest pięknie:-)
Zdrówka życzę wszystkim maluchom
 
Hello!
My właśnie po odwiedzinach koleżanki :) Majunia padła :)
Co do qpki...ostatnia była o 7 rano...i spokój :tak::-)

Marta ja do białego na msze dla dzieci nie lubiłam chodzić... te stare "dewotki" mnie zawsze denerwowały...raz, ze ławki pozajmowane a dwa, ze na mszy dla dzieci przeszkadzają im właśnie dzieci!! Raz kiedyś jak Jakubcio o coś się pytał m. jedna z nich spojrzała sie i pufała coś pod nosem, a dodam, ze Jakubek pytał cichutko a tak poza tym grzeczniutki w kościółku jest... Więc m. się zapytał dość głośno czy czegoś potrzebuje bo niedosłyszał... Oooo więcej się nawet nie spojrzała :D
Teraz ciepełko się robi znowu czas do kościoła od czasu do czasu iść :)
No brawo dla Oli!! I jak pomarańczka smakowała?? A bananek?
 
Hej kochane.
U nas zdecydowana poprawa, tzn gorączka w ogóle nie rośnie a Alex ma taki humorek, że wcale jeszcze nie miał drzemki od rana, tzn od 11, bo wtedy wstał. Wczoraj zasnął o 1.30 a chwile przed tak zacieszał w łóżeczku, że aż zwymiotował i miałam całe łóżeczko do przebrania:/ Gorzej niestety ze mna, bo gardło mam zawalone i ogólnie czuje sie do d.... ale na razie odpoczywam u mamy i mam nadzieje, ze przejdzie mi po jednym dniu jak małemu.

Marta28, widzisz, a nasza Pani dr nifuroksazyd przepisuje jako pierwszy, a nie ostatni:/ I jak tu ufać lekarzowi...

Marta03, wasze kupki pewnie na ząbki są.
 
Kasia hmm nam dr Kosyl nifuroksazyd przepisala dopiero po trzeciej mojej wizycie u niej odnosnie biegunki...a i tak z laska to zrobila...

Martus niezbyt te owoce Oli smakowaly ale chociaz polizala i dala sobie do buzi wlozyc wiec juz cos....biszkoptem tez pojezdzilam jej po zabkach a ona pozniej zlizywala:) odruch wymiotny troche sie uruchomil ale pawia nie bylo..a no i do kosciola ja z Ola nie wchodze bo dopiero by sie dzialo:) zawsze stoimy przed kosciolem na slonku:)

Ola dzis znowu dala popis na spacerze...teraz spi a ja delektuje sie cisza:) szkoda tylko ze tak krotko-zaraz bedzie pobudka...
 
Ostatnia edycja:
Kasiu dobrze, ze Alex już się dużo lepiej czuje. A ty do zdrówka wracaj!
Marta no ja teraz też przed kościołem stoję <tzn tu u Alberta jeszcze nie byłam> a wcześniej jak Jakub miał 2-3 latka to wchodziliśmy już do kościoła... A najlepsze jak ja w 8-9 miesiącu ciąży Jakub marudzi pod koniec mszy a tu na mszy dla dzieci ławki same starsze panie pozajmowały... :/
Kinga a co ty się tak rozpisujesz?!

Maja znowu luźną kupkę zrobiła... tzn niedawno... Apetytu nie ma... Wszystko jak na ząbki... tylko dziąsła bez zmian :wściekła/y:
Jakubek szaleje i mała sie śmieje troche spokoju mam, bo jakoś dzisiaj nabuzowana jestem... PEwnie przez to, ze niedziela a my sami w domu :/
Do tego mama miała przyjechać we wtorek do maluchów bo ja mam okulistę....no i w środę, bo mam pilną sprawę... A tu dzwonię dzisiaj a i mamę i tatę na całego rozłożyła jelitówka!! Biegunka, wymioty wysoka temperatura... i boję się... stwierdziliśmy że nie przyjadą... :/ Na całe szczęście mąż w środę z rana ma firmę, więc rzucił ją w ką <w końcu żona ważniejsza> ale za to nie wiem jak we wtorek brrrr mam nadzieję, ze M. też będzie mógł zostać w domu z maluchami :/

No i jeszcze jedna wiadomość... Maja dzisiaj bardzo często przyjmuje pozycje do raczkowania :) Co prawda nie ruszyła z miejsca, bo nie wie o co chodzi więc kładzie się i czołga :D

I miało być tylko słówko a tu cały post wyszedł :D
 
Marta a o któej masz okulistę?? i ile CI zejdzie?
Twoje dzieci są grzeczniutkie, więc może jak nie będziesz miała co zrobić to ja przyjdę CI popilnować?:)
tylko po 15 nie bardzo bo sama już będę mieć gości:)

w końcu wiosna!!! my dzisiaj w gościach to nie za dużo na dworze... ale jutro nadrobię:)

co do smecty to nie wiem czy pisałam na tym forum ale chyba na innym. mi lekarka kazała do dwóch smect na dobę. i ja np dawałam chrupki kukurydziane w niej umoczone:) lekarka mi poradziła tak i mała tylko tak ją jadła....
a Majeczka jest wyjątkowa:)
buziaki dla rezty dzieciaczków:)
 
Bietka jesteś kochana :* Ja okulistę mam na godz 10... Jednak jak już będzie wyjątkowa sytuacja to pewnie podrzucę dzieci do którejś z dawnych sąsiadek, bo do Szafkowskiej się umówiłam :) A to w tym samym budynku... Jednak będe miała na uwadze :*
 
reklama
jak tam wolisz:) a mi na 10 pasuje jakby co:)

ech dziewczyny czuję się strasznie grubo... i chcę się odchudzać...
zero słodkiego- nawet herbaty nie słodzę. produkty mączne , ziemniaki, ryż chcę ograniczyć do minimum........
ciekawe.......jak długo wytrzymam:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry