reklama

Mazurskie mamy !!!

Bietka jak chcesz to ja sie dołączę...razem będzie nam łatwiej i będziemy miały większą motywację!! :tak:
Majunia wypiła 100 ml mleczka na noc i śpi już... A zawsze piła ok 200 ml kaszki :/ No ale dobre i to... Z rana ma normalny apetyt a wieczorem znikomy... I tak od trzech dni :/
Jakubek wykąpany je kolacyjkę i spaciulki...
A ja...muszę umyć łazienkę i wc... i mam trochę prasowania...
Kurcze m. nie ma w domu to wogóle nie czuję, ze to niedziela :/
 
reklama
Martus nie jestes sama-tez sie nie czuje jakby niedziela byla....
wogole ostatnio jakos tak mi dni szybko mijaja....juz prawie polowa marca za nami...za chwile Ola konczy roczek...a pamietam jeszcze jak robilam test i zobaczylam dwie kreski...

Martus no i czekamy do srody, obiecalas napisac pozniej o co chodzilo:) kurcze ja to z natury ciekawska jestem:zawstydzona/y:

a Majunia jest super:) grzeczna i taka sliczna:) jak juz sa takie dlugie przerwy miedzy kupkami to juz jest dobrze:)
 
hehe ja też jestem z tych ciekawskich:tak:

heh ja też pamiętam jak pojechałam do kauflandu i mówię do babki: śledzie te te i te.
haha a Piotrek do mnie że chyba w ciąży jestem, a ja że niemożliwe bo jak...?:-D
potem coś mnie tknęło i zorbilam test... bo oczywiście niegdy nie wiem kiedy będzie@
byłam w :szok: ciezkim jsk zobaczyłam dwie kreski;-)

a najlepsze jest to że teraz znowu nie wiem kiedy powinna dostać@
a ostatnio leciało mi mleko z piersi!!!
zajść w ciąże nie powinnnam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
A widzicie wy tak niespodziewanie...
Ja obie ciąże miałam dokładnie zaplanowane...i to nie dlatego, ze ja schizy miałam i planowałam...
Tylko ze względów zdrowotnych...
Żaden lekarz nie był w stanie mi powiedzieć czy wogóle dane mi będzie zajście w ciąże...
I to właśnie lekarz przejął inicjatywę w planowaniu naszych maluszków, bo ja chyba tą decyzję bym jeszcze trochę odwlekła.
A całe planowanie polegało na szybkim odstawieniu tabletek anty, braniu innych leków, monitorowaniu cykli...
W obu przypadkach w ciążę zaszłam w drugim cyklu starań...
I w obu ciążach, jak jeszcze w pęcherzyku nawet nie było ciałka żółtego ja brałam leki na podtrzymanie ciąży...
I w obu przypadkach lekarz dziwił się, ze tak szybko się udało...
No a leki brałam do końca ciąży... W ciąży z Jakubek spróbowaliśmy odstawić je dwa miesiące przed rozwiązaniem...skończyło się krwawieniem i szpitalem... W drugiej ciąży odstawić leki odważyłam sie w 38 tc :)

Ale najważniejsze, ze maluszki mam... Bo sobie życia bez nich nie wyobrażam...
Chociaż pamiętam jak podjęliśmy starania o Maję... Gnębiło mnie to strasznie... i chyba m. wyczuł, bo ja zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci... I pamiętam jak dziś...jak na spacerze powiedział, ze jak już nie dane nam jest mieć drugiej dzidzi, to on jest w stanie pokochać inne jak swoje...
Nawet nie wiecie jaką wtedy ulgę poczułam...

Ok bo sie rozczuliłam :)
 
Witajcie.
Ufff u nas od wczoraj od 18 Qpy brak :D Więc zaczynam się upewniać, ze to zęby były przyczyną...
Maja wstała o 5:30... ale mały głód ją złapał... Nic dziwnego, skoro tylko troszke mleka wczoraj wypiła...
A nocka ładnie przespana...
 
Martus super ze nocka ok.
u nas tez nie najgorzej, Olka do 6 pospala ale zajela sie soba a ja moglam polezec do 7. dluzej sie nie dalo bo dziecko mi qpsztala zaserwowalo i nie moglam juz wytrzymac z tym zapachm:)
 
hejka dziewczyny ja już 3 razy pisze posta bo wcześniej jak pisałam to zawsze co mi przeszkodziło i nie napisałam do końca.
dziś u nas cieplutko ale pochmurno.
byłam na mieście zaszłam do lumpka i kupiłam Bartkowi 3 pary spodni i bluzę:-)a dla siebie wyszukałam super spodnie czarne małe się wydawały a okazały sie i tak za duże:confused2:No i sobie nic nie kupiłam.
A co do ciąży bo czytałam jak to u was było.To u nas było zaskoczenie ale planowane:-Dpoprostu chcieliśmy mieć ale nie aż tak szybko a zaszłam za pierwszym razem gdzie do końca to nie było zaplanowane hehe ale wam napisałam
Ale zawsze chciałam mieć dziecko w wieku 23 lat chłopca i o imieniu Bartek:-)fakt urodziłam gdy już miałam 24lata ale zaszłam tak jak kiedyś sobie zaplanowałam;-)
u mnie ciąża była ok dużo przytyłam hehe ale pod koniec miałam nadciśnienie to musiałam dużo uważać.No i poród nie był super bo skończył się cc ale jestem im wdzięczna bo uratowali mojego synka;-)
 
Witajcie!
My już po kawce u koleżanki...
Potem 2 godziny spaceru i placu zabaw...trzeba było zaopatrzyć Jakuba w nowe wiaderko, bo te co ma jest w piwnicy, razem z innym sprzętem do piaskownicy,...a klucze ma tatuś :/
Majunia przespała calutki spacer, i śpi dalej...wniosłam ją na 3 piętro...rozebrałam...i śpi :)
Aaaa u nas qpki brak...od wczoraj od 18....więc wróciło do normy :D

Lecę robić szybki obiadek <frytki + gyros>
I dalej na dwór pewnie pójdziemy!!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry