reklama

Mazurskie mamy !!!

reklama
necia:-D:-D:-D to już wiesz jak to jest w trójkącie haha...
to miałaś przygody:)
:-D:-D Bietka faktycznie trójkącik był a nawet chwilami czworokąt bo i położna się tam kręciła :-D
Wtedy mi do śmiechu nie było ale teraz jak to sobie z mężem wspominamy to buzie nam się uśmiechają !
Teśka i Aniaa życzę Wam aby Wasze porody byłe szybkie, bezbolesne a dzieciaczki zdrowiuteńkie!!!
 
Witajcie laseczki!!
Jak będe miała chwilkę to opowiem wam moje porody... A jest o czym opowiadać :D

U nas ok i nie ok...
Wczoraj byliśmy u lekarza, już prywatnie tutaj, żeby nie jeździć do Iławy specjalnie do naszego lekarza...
Jakubek alergia to fakt...
A oprócz tego oboje mają zapalenie oskrzeli :/ Majcia goraczkowała w nocy... Ale nie jest źle... Dzieci dostały leki i mam nadzieję dzisiaj już będzie dobrze...a bo wchodzi hydraulik :)

Remont nam się przeciągnął. Okna dopiero za tydzień będą... no ale ruszamy od jutr

Teraz nie popiszę, bo Jakubek czeka na komputerek... Wpadnę później ;)
 
Witam

Necia usmialam sie jak nie wiem co :-D

Marta zdrowka dla dzieci...ja to nie wiem normalnie co to choroba u dziecka cale szczescie...takze Ci wspolczuje i mam nadzieje ze leki pomoga dla Twoich Skarbow

Ja swoj pierwszy porod bardzo dobrze wspominam,pamietam jak nie moglismy sie doczekac kiedy cora juz bedzie z nami bo tak dluuuugo na nia czekalismy...
Dzien przed porodem jeszcze grillowalam sobie z rodzinka,maz akurat byl wtedy na urlopie w kraju specjalnie przylecial na porod,Urlop zblizal sie ku koncowi a mnie nic nie bralo.Pamietam jak J do mnie mowi wez Ryba zjedz dobrze abys miala sily a jutro jedziemy rodzic i dziewczyny faktycznie tak bylo o 5 rano obudzily mnie skurcze jeszcze zdarzylam sie wykapac i o 8 bylam na oddziale,rozwarcie maialm slabe bo tylko na 3cm wiec lezalam sobie i sie meczylam tym skurczami najgorzej to bylo jak przy skurczach mialam odruch wymiotny:zawstydzona/y: przez to pozniej juz w koncowej fazie nie maialm sily przec.Polozna mowila ze mi pomoze ale musi sie akcja rozwinac ja mowie a co jeszcze sie nie rozwinela:-D a ona ze nie... z moim mezem kawkowala i sobie pogawedke urzadzala a ja lezaalm na tym cholernym lozku ...w koncu mnie sie pyta czy chce urodzic :szok: ja mowie ze tak a ona to prosze przec no i sie zaczelo kilka parc i cora wyladowala mi na brzuchu wazyla 3200g,57cm szczescia i milosci :-) to byl napiekniejszy moment pamietam jak dzis az sie poplakalam maz tez sie wzruszyl ,pepowine przecinal wiec dumny byl jak nie wiem co ze wytrwal porod ze mna:-)
Pamietam ze jeszcze dzien przed porodem jechalam do sklepu oczywiscie ja za kierownica :-D
Teraz tez rodzimy razem ale nie wiem jak to bedzie wygladalo tutaj bo opieka ciezarnej jest zupelnie inna niz w kraju...

Milego dnia zycze moj maz ma dzis wolne takze dzien wyjazdowy mamy jedziemy do szwagierkibyli teraz w kraju tesciowa swojska wedzona szynke podala :tak: takze jade po nia bo mam takiego smaka :-D
 
Hej kochane.
Okropnie dziś na dworzu:/ W nocy przez burze stale się budziłam i wogóle jakaś ciężka była ta noc. Ł poszedł do pracy a my siedzimy, Alex rozrabia a ja nie mogę się pozbierać do kupy.

Necia, rzeczywiście nieźle miałaś z tym masowaniem sutków:) A swoją drogą to mi też się wydaje, że bez Ł nie przeżyłabym porodu.

Ania, no urodziłam w prima aprilis i jak dzwoniłam do kogokolwiek, żeby powiedzieć, że rodzę, to oczywiście nikt mi nie wierzył:)

Marta03, trzymam kciuki za maluchy, oby choróbsko szybko od was odeszło!;)

Kochane, przepraszam, że wam wszystkim nie odpiszę, ale Alex atakuje mi komputer, otwiera sobie cd i zaraz mi modem z usb wyrwie więc muszę stąd uciekać:)

Miłego dnia mimo tej okropnej pogody:)
 
Uff Miśka zasnęła, Misiek pojechał z dziadkami na zakupy... Trochę odsapnę.
Powiem wam szczerze, ze dobrze u rodziców... ale tęskno mi do domku i do tego "mojego uporządkowanego" dnia... Do tego mąż ma nawał roboty i nie dojeżdża do nas codziennie :/
Mai dzisiaj po syropku ładnie się kaszelek odrywa ale i tym samym troszkę męczy. No ale dzisiaj ostatnią już dawkę wykrztuśnego dostała i mam nadzieję że w nocy nie będzie jej męczyło :/. Jakubek ok, nawet już takiego kaszlu nie ma... Ma tutaj mnóstwo kolegów i plac zabaw pod oknami...do tego okolica jest taka, że na plac zabaw swobodnie sam chodzi więc ma raj na ziemi :D

Dzisiaj paskudna pogoda. Tak patrze i chyba tu zaraz niezła burza będzie... Dobrze, że tato wrzucił parasolkę do auta, to nie zmokną :D

A ja z tych nudów siedzę i rozmyślam... A miałam zacząć książkę czytać... Stwierdzam powoli, że mam sporo "wątpliwych" przyjaciół... a co za tym idzie przyjaźń jest przereklamowana?! Ech... Jakaś melancholia mnie bierze :/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marta zdrówka dzieciom...
Pewnie że przyjaźń jest przereklamowana....:)
tak jak i macierzyństwo haha...
a ja wrzuciłam do miski z wodą telefon. który wzięłam na raty i nawet nie spłacony do końca:(( i nie działa mi 6 i 9;/
ponadto przyszła wycena saochodu i z ubezpieczalni dostaniemy 3900 a remont będzie nas kosztował 4500:(
a jeszcze oc trzeba było zapłacić w tym miesiącu. nic tylko się pochlastać. a skąd tu 3200 które muszę zapłacić za szkołę???

byłam na rozmowie o pracę. niby do poniedziałku mają dzwonić, bo niby 4 osoby chętne na miejsce. ciekawe.
a jutro przyjeżdża teściowa i nie wiem jaki obiad z dwóch dań gotować.
bo ona na diecie to dużo nie je ech...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry