Wróciłam i już z łóżka nadrabiam
Agnieszko, Bietko, dziękuję, że o mnie pamiętałyście

Dziewczyny napomknęłyście o Bożym Narodzeniu... JA nie mogę się doczekać. Uwielbiam atmosferę świąt...ten urok, zapach i tradycje...mmmm
Bietka spóźnione ale szczere życzenia ogromnej miłości na następne lata!!
Aga pewnie, że Alan da radę w szkole... Jest dużym i samodzielnym chłopcem... Szkoda tylko, że takim maluchom już dają na barki obowiązki. A gdzie ta nowa fryzura?
Bietka jak samopoczucie? 1 września tuż tuż

Dasz radę z pracą... Aaa gratki dla brata...za patent

Oglądam tę szafę...bardzo ładna! Oj biedna Marylka...a napewno po jabłku? panuje jakaś wirusówka teraz...jednodniowe wymioty ew gorączka... No i zdolna dziewczynka z twojej córci!!
Mloda dla mnie doba też mogłaby być dłuższa...
Ania ja tak sie zastanawiałam. U nas też przedszkole do 17 czynne...i jak mają sobie radzić mamy pracujące do 18 :/ ... i tu się cieszę, ze pracuję do 16. Kochana obchodziliśmy 5 rocznicę ślubu... w związku jesteśmy już prawie 11 lat

(też chcę namiary na fb

)
Necia pwenie wypoczęłaś trochę u mamy, a mężowy życz zdrowka. A napewno niedługo będziesz miała z górki...
Marta cieszę się, ze u was wszystko dobrze... A na Oli fotki napatrzeć sie nei mogę!! Musimy się koniecznie spotkać
Aguśka co do burzy...u nas w tygodniu była straszna...ale ja lubię burze więc mi się podobało
Miska podobno każde dziecko inne więc może maluszek spokojniutki będzie... Chociaż moja dwójka taka sama hehe na szczęście z tych spokojnych...nawet bardzo

Ale mi smaka na tego kurczaka zrobiłaś...
Teska doszłam do zdjęć...śliczności maleńkie!!
Kinga bez stresu...uda sie w końcu!
A ja wam powiem, że odkąd poszłam do pracy jakoś tak odżyłam. Już mi tęskno było do ludzi... Mąż jeszcze czasem kręci nosem, ale mnie najbardziej cieszy fakt, ze zrobił się bardziej zazdrosny...a to takie miłe

Tak jak pisałam kolejny tydzień mam już wolniejszy... Ale za to zaczną sie pomału rozmowy kwalifikacyjne więc też trochę (!) osób przewinie się przez biuro... Póki co przebieram cv i wybieram te godne polecenia szefostwu
Dzisiaj w przedszkolu były tańce przy zespole, gry, zabawy i nagrody. Jakubek jak Jakubek pobiegł do dzieci i tyle go widziałam... Za toi Maja...tańcowała jak ta lala

Rączki do góry i się bujała na boczki
Jutro chyba wybierzemy się gdzieś z maluchami... Tak mi potrzeba spokojnego rodzinnego czasu... Rewelacyjnie czuję się pracując ale jak miło w wolnych chwilach czas poświęcać rodzinie...nawet kosztem innych rzeczy
No i się rozpisałam... To dlatego, ze męża na noc nie mam... hehe