Jadźka87
Mamusia Kacperka
No to Asiowo trzymam kciuki za prawko męża... NIe dziwię sie że Ci się ciężko jeździ... Mi JUŻ ciężko sie skarpetki i buty ubiera... A co dopiero siedzieć za kierownicą...
A ja robie obiadek i tak zaglądamtu do was ale tu ciągle cisza... No cóż... To sobie ide... Pomecze M... niech wstaje bo później w nocy spać nie może ;-P
A ja robie obiadek i tak zaglądamtu do was ale tu ciągle cisza... No cóż... To sobie ide... Pomecze M... niech wstaje bo później w nocy spać nie może ;-P
Normalnie nie mogę ubierać skarpetek, bo odrazu mam okropne ślady i uciskają mnie, bo te nóżki mam takie spuchniete...
a buty, teraz ubieram tylko sandałki na rzep, a jak jest chłodniej to próbuje się wcisnać w trampki, ale potem to mam takie balony, anie stopy...


.