reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Aniu mam tak od porodu.. wiesz nie dzien w dzien, ale zdarzaja sie dni, ze ledow chodze.. czasami podniesc sie z krzesla nie moge.. w ogole czytalam, ze moze sie tak stac, ze podczas porodu moze dosc do pekniec badz przesuniecia? sie kosc ogonowej. a ze moj porod do latwych nie nalezla, moglo sie tak stac:wściekła/y:musialabym wybrac sie do lekarza, bo procz kosci ogonowej tak mnie napiernicza odcinek lędźwiowy kregosłupa, ze cxase chodzi nie umiem:-(
 
reklama
Jutro z tata do lekarza rano pojedziemy, mala nie ma temperatury ani nic, a to ze jej zenzi cos w pluckach moja mama stwierdzila, ale na jakiej podstawie to nie wiem bo oddycha normalnie tylko jakby szybciej niz ja:-) slimak stary sie juz robie:-) a wczoraj to mnie nawet podrapala jak chcialam sie przytulic i dac buzi:-) chyba mnie juz nie lubi, tylko cyca by ode mnie chciala:-D
 
Baska, to Ty rzeczywiście idź czem prędziej do lekarza:tak:. Nie ma żartów, a jak naprawdę Ci się coś tam przesunęło? Bo gdyby było złamane to nie wytrzymałabyś tyle czasu;-). Mnie to ostatnio pobolewa, wcześniej nie, może jak mam ciężki dzień albo coś.
Snoopy, no idź do lekarza jeśli Cię to uspokoi. ALe moim zdaniem nic się nie dzieje, a dzieci przecież oddychają szybciej niż dorośli:-D:-D. Gdyby miała coś z płucami to by już Ci gorączkowała:tak:. Myślę, że nie masz powodów do obaw:tak:.
 
Ja jestem spokojna, ale moja mama panikuje, z reszta wole teraz biegac po lekarzach i zapobiegac niz poniej patrzec jak ona cierpi przez moje lenistwo, ja plakalam jak ona lezala w tym inkubatorku... pielegnarki mnie nawet pocieszaly, ale ja nie moglam patrzec jak ona sie tam miotala....:-:)-(
 
Ej co wy babeczki nie oglądacie meczu????Ja SNOOPY nie wiedziłam że mój bartek miał zapalenie płuc bo nie kasłał ani nie miał gorączki za to miał taki zalegający katar aż ropny i nie mógł przez niego oddychać....FIRANKA trzymajcie się kobietki...dobrze że w pore jesteście w szpitalu i że nie trzeba było małej intubować,a co lekarze mówią?????
 
ale mala ma tylko babki w nosie i nic wiecej:-) wczoraj miala czysty nosek i nie musialam czyscic, za to mi faja z rana poszla az J sie przestraszyl.... bo duzo tej krwi bylo.... a co do meczu to i tak wiadomo ze kleska bedzie wiec po co na to patrzec jak i tak tygodniami bedzie jeszcze o tym glosno...
 
Może się odbiją ale powiem szczerze że ludzie to dziś wariowali...jak jechałam na zakupy to jakieś łepki w kapeluszach i szlikach się darli POLSKA BIAŁO CZERWONI..... a baba naprzeciw nas miała flagi narysowane na policzkach
 
reklama
HEJ HEJ ! :-)
Soryy że tak długo nie pisałam i tak nic nie wyjaśniłam ale na cały weekend mój K mnie porwał :-)
Wyszło trochę mało romantiko bo byliśmy na jakimś poltrze i on się tam troszkę upił i się w końcu otworzył i powiedział wszystko że on już nie może że kurde nawet mu się śnie :-p i że co teraz czy on w ogóle ma jakieś szanse :-p i że mu bardzo zależy że bał się wystartować do mnie bo bez jakiegoś zabezpieczenia że nic nie odłożone a tu by trzeba jakieś mieszkanie i pieniądze na dziecko itp :confused::szok::-p i takie rzeczy i w ogóle zaczął gadać wszystko pod "nasze" i jak "my" itp no i na następny dzień normalnie po mnie przyjechał i mnie porwał i oficjalnie za rączke itp :-) i przy swoich rodzicach mi buzi daje i przytula i w ogóle słodki :-p widać że bardzo mu zależy traktuje mnie jak oczko w głowie normalnie :-D i spędziłam z nim weekend bo na domówke pojechaliśmy do jego znajomych ale oczywiście wszystko elegancko cały czas przy mnie i opiekuńczy :-) i co bardzo ważne jak sobie wypije to jest nadal kochany itp nie odpierda*** nic itp... jest tym typem co jest śmieszny i panuje nad sobą :-) póki co skacze przy mnie jak szalony i wszyscy do jego znajomi są w szoku bo taki to on jeszcze nie był i że aż nie wierzą że on się tak zaangażował :-p ... ahh ten mój urok :-D:-p:-p
 
Do góry