moj temat zostal skasowany, wiec tutaj jeszcze raz dodam moj problem: Pare dni temu dowiedziałam się, ze jestem w ciąży.. Mam dopiero 19 lat i nie wiem jak sobie z tym poradzę...mam narzeczonego i mieszkamy razem, ale on ma jeszcze 2 lata nauki.. Pracuje na pól etatu i trochę pieniedzy dostajemy od rodziny ale naprawdę nie jesteśmy gotowi na dziecko.. Zabezpieczalismy się, ale niestety wzięłam antybiotyki nie ten i tabletki nie zadzialaly. Proszę poradzcie mi co mamy robić.. moj narzeczony wie o ciazy i mowi, ze on by wolal dziecko zatrzymac, ale ostateczna decyzja nalezy do mnie..moi rodzice po prostu tego nie zaakceptuja.. jego na pewno by sie nawet ucieszyli, ale moi uznaja, ze sobie zycie zniszczylam i spisza mnie na straty... jestem okolo w drugim miesiacu ciazy, moze troche wczesniej. jak na razie jestem totalnie zalamana i codziennie sie boje ze zaraz mi bedzie brzuch widac. boje sie tez, ze z dzieckiem juz nigdy nie bede miala czasu dla siebie..ze zawsze juz bede przykuta do dziecka. wiem, ze to egoistyczne podejscie, ale kazdy chyba chce zyc tez dla siebie poza tym ze zyje dla innych..