to jest dla mnie też niezroumiałe , rozumiem naturalnymi sposobami, kapiel piżamka i do łóżka i cisza w domu , światłą pogaszone , ale np jak niektórzy nie dają dziecku na noc jeść jak się obudsi bo "ma spać" to bez sensu
moja np sama od poczatku jadła raz tylko w nocy a po 3 miesiącach wcale(ciesze się z tego ogromnie bo się wysypiałam)
ale jakby wstawała to nic się nie poradzi , dziecko małe je na zawołanie i tyle razu ile zawoła tyle się powinno dać...
będzie czas że sie nauczy spać o właściwych porach...
jeszcze co innego jak znajomi robią , córka budzi się o 1 w nocy a oni z nią schodza na dół i bawią się do 4 ranobo ona chce się bawić...
o nie tak też bym nie robiła... jak się budzi to daję jeść i niech zje i albo lezy albo śpi.. a nawet bym pobujała.. ale nie żeby dziecko uczyć że o tej porze jest czas na zabawę
hehe oglądąłam z D filmik ten pierwszy i to samo stwierdziłam że Julka zachowuje się jaby się bała łyżeczkę dotknąć a na hasło"do buzi" wkłada rączkę
ale trochę wprawy i się nauczy![]()
Kamcia ale najlepsze jest to ze ona na codzien non stop baiwla sie lyzeczka bo zabierala nam z kawy i wcinala sobie... a tu sie zachwouje jakby pierwsyz raz na oczy ja widziala. pozatym ma kolorowe lyzeczki ktore ciagle ze soba nosila. jutro bede jej dawac te kolorowe. moze poprawa bedzie.


bo ona chce się bawić... 
po co masie meczyc łyzeczką
Ja ściągałam tylko raz na początku jak miałam trochę nawału. Teraz próbuję,ale efekty marne ;-)