Vegas
Mama Martynki i Zosi :)
Hej
)
wreszcie mam czas na neta
Małż na II zmianę dziś pracę miał to od rana sprzątałam, czas z córą, jak ta poszła na drzemkę to Małża budziłam by z nim przed pracą trochę czasu spędzic
Jak już do pracy pojechał to i Mała wstała, zajechałam z mamą i Perłą na pocztę a potem z Małą poszłyśmy na spacer. Dziś sama od siebie postanowiła, że chce podreptac po parku na nóżkach sama
Fajnie, niech się uczy, a nie tylko wózek i wózek. Pomijam fakt, że było -6 stopni a jej 'expresowe' tempo nas nie ogrzewało ani trochę
, ale ważne są jej chęci
Jak już zdecydowała się do wózka wleźc to czym prędzej zasuwałyśmy do domu bo mi w dłonie było zimno /nie chciało mi się sprzed domu wracac po rękawiczki to miałam za swoje
/
Nocka za nami OK. 2 pobudki były, jedna po 2 a druga po 4 i wtedy to Perła była tak przelana, że i body, i piżamka i śpiworek mokre. Szok, pierwszy raz taka przesikana była;> I oczywiście Młoda wstała o 7..:|
Chyba jednak będę skora powiedziec, że pewnie wstaje wtedy jak już widno w pokoiku bo żeby dziennie o 7 budzic przypadkowo to chyba nie. I nie mogę zwalic na to, że mąż miał nockę i rano ją zbudził.
No a teraz śpi od 19.46
wreszcie mam czas na neta
Nocka za nami OK. 2 pobudki były, jedna po 2 a druga po 4 i wtedy to Perła była tak przelana, że i body, i piżamka i śpiworek mokre. Szok, pierwszy raz taka przesikana była;> I oczywiście Młoda wstała o 7..:|
No a teraz śpi od 19.46


