• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Wałek możesz wziąść w razie jakby zaczął się stawiać i wogóle:-D:tak: Ale z tego co piszesz to widać że naprawde nie jest tak źle, tylko poprostu kumple z pracy mają na niego zły wpływ. Ale będzie dobrze. A uwierz, że naprawde łatwiej jest z dnia na dzień rzucić papierosy niż alkochol!!
 
reklama
sledze z ciekawoscia to co piszecie i musze przyznac ze dzielne jestescie,snoopy głowa do góry moze twoj facet sie zmieni jak bedzie dzidzia bo bedzie musial byc bardziej odpowiedzialny,moj daniel lubił od czasu do czasu wypic a teraz to ostatnie raz pił w sylestra a teraz na swieta kupiłam mu piwa to stoja do dzis ,jak jest male dziecko to naprawde nie ma czasu na nic!!!!
No może na początku jest luz bo maluch spi i je tylko alee z miesiaca na miesiac roni sie coraz bardziej aktywny.A jeszcze jak sie ma faceta prawie 24 h na oku i goni sie go do pomocy to jest tak zakrecony ze wieczorem pada jak kłoda
 
Wałek możesz wziąść w razie jakby zaczął się stawiać i wogóle:-D:tak: Ale z tego co piszesz to widać że naprawde nie jest tak źle, tylko poprostu kumple z pracy mają na niego zły wpływ. Ale będzie dobrze. A uwierz, że naprawde łatwiej jest z dnia na dzień rzucić papierosy niż alkochol!!


Zgadzam sie z tobą Galarecia ze na faceta duży wpływ maja kumple ....to oni wyciagaja z domu itd, sama tego doswiadczyłam na szczescie udało mi sie moje osiwcic jak ja sie czuje gdy on sie spokyka z towarzystwem i pije a ja cale dnie slencze w domu przy pieluchach i butelkach i raz sie tak wkurzyłam ze wieczorem wyszłam i mala z nim zostawiłam i wrocilam chyba po 5 godz ,wtedy sie opamietał>
 
cos mi z netem szwankuje, netgirl napewno nie złamałas maleństwu kregosłupa,a jak bedziesz miała bąbla przy sobie zobaczysz wszystko sie ulozy bo wtedy to malenstwo jest najwazniejsze i człowiek jakoś tak sie mobilizuje aby zyc w spokoju i harmoni wiec głowa do gory wszystko sie ulozy
 
netgirl nie martw się, czasami w związku zdarzają się kłutnie. Najpierw są a póżniej znikają. Wierzę że z wami też tak będzie. Z dzidzią napewno wszystko też w porządku skoro się rusza.
Ja też czasami mam tak że nie przejmuje się tym że się dzidzia urodzi.. Małego tego jeszcze to chyba do mnie tak naprawdę nie dotarło.. I często się też załamuje. Myślę że będzie ciężko, że nie dam rady i wogóle.. Że mnie nikt nie kocha.. A przecież mam wspaniałego narzeczonego!! Choć czasami jakieś małe kłutnie się zdarzają to wiem, że on mnie bardzo moooocno kocha i że jestem dla niego tą jedyną!! I że bardzo kocha naszą dzidzię i bardzo się przejmuje jej losem. Taki facet to skarb, a ja czasami nawet nie umiem tego docenić..

Co do faceta to rzeczywiście jak się ma go na oku praktycznie 24h na dobę to nie jest tak źle. I to normalne że im dzidzia większa tym więcej potrzebuje uwagi.
 
Zadzwonilam do niego, opieprzylam jak sie rozlaczalam to plakal. Powiedzialam mu za jak wubral zycie z kumplami na browarach to mnie i dzidzi w tym zyciu nie bedzie i ze widzimy sie za 3 miesiace na sprawie o alimenty w sadzie....
 
Oliwka_11 a co jesli mu nie przejdzie, jesli po porodzie dalej bedzie pil?? netgirl ja mam cos takiego ze boje sie schylac i naciskac na brzuch bo boje sie ze dzidziusia zgniote;( Myslice ze te moje gadanie cos pomoze??
 
Uwierz mi na trzezwo pomaga ale tylko jak w twarz dostanie, ale juz nie chce go bic bo juz jakis dziwny jest, boi sie jak reke podnosze... w ogole zaluje ze sie z nim zwiazalam. Moja siostra sie smieje ze to ja rzadze a on nic do gadania nie ma, tylko ze ona go nigdy nie widziala pijanego...
 
snoopy12ale nie bulwersuj się! Napewno nie jest tak źle. I nie podejmuj decyzji pod wpływem chwili! A skoro płakał to dobry znak, to znaczy ze mu zależy!!

ona_mika no ja to swojemu nie zabraniam pić ale nie klubię jak pije i on o tym wie. Po ostatnim wybryku w sylwestra już pije tylko okazyjnie (troszkę wina na imieninach jego mamy, troszke ajerkoniaku domowej roboty w święta) A tak to kupiłam mu 2 piwa i stoja w lodówce już ok miesiąca.
A co do instynktu macierzyńskiego to słyszałam o czymś takim ale jakoś tak niezbyt w to wierzę.. Ja poprostu nie wierzę zbytnio w siebie, w swoje możliwości..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry