snoopy12
'88 podwójna mama:)
Jest ale jak juz pisalam, on zaczyna prace o 6 rano a ode mnie nie ma takiego autobusu zeby mogl na czas dojechac, wczesniej jak pracowal w innym zakladzie zaczynal o 7 i bylo cacy. Mieszkal u mnie i zawsze na czas byl w pracy i nie bylo problemow, nawet sie nie klucilismy, chyba ze zebow nie chcial umyc wtedy troche krzyczalam
a teraz wszystko jest do bani nic sie nie ulkada i caly czas sa spiecia...
nio ale pozniej juz spokoj
