Hejjjjj
Nie pisalam wczoraj bo mialam jakiegos nerwa

hehe.. hormony..
Jestem wlasnie po wizycie z polozna, wywiady, dalam im siuska, krew.. Tyle tej krwi spuscili, a ja nawet nie odczulam kiedy bo wolalam glowe w druga strone odwrocic..

Teraz troszke reka boli, ale zyjee heheh

Zwazyla mnie i schudlam.. no ale temu sie nie dziwie bo prawie nic nie jem.. Powiedziala ze mam sie zmuszac do jedzenia.. Probuje ale srednio mi to idzie.. Mam na cos ochote a jak to zaczynam jesc to odkladam bo juz czuje jak mi podchodzi do gory.. Mam nadzieje ze niedlugo to ustapi

Dostalam jakies ksiazeczki itp, babeczka pytala czy na USG ktore bede miec 1-go chce wiedziec czy dzidzia zdrowa, beda badac na zespol Downa.. kto by chcial nie wiedziec.. Nawet do szkoly rodzenia mnie zapisala po 34 tyg, w soboty, razem z T;D A tak to ogolnie spoko babka byla

U nas dzis piekna pogoda, cieplutko...
Nie mam pomyslu na obiad, kompletnie, zero.. Chyba skocze kupic jakis obiad w sloiku dla T.. Mi to obojetne co bede jesc.. moge nawet nic nie jesc..
Wczoraj glod mnie przycisnal a nie chcialo mi sie isc zrobic jesc i to juz po 21 wiec ublagalam T i poszedl zrobil mi jajeczka, ktore mialy byc na twardo a wyszly mu na odwrot.. no ale wybaczam mu hehe, chlebek, pomidorka, hebratke z miodzikiem mniammm. Mysle o bagietce i jakims bialym serku.. Chyba bede musiala sie przejsc do sklepa..
Gosdia rowniez witam
Dorota biedna Amelka.. tez mialam te testy, na odczulanie chodzilam 3 a nawet 4 lata, i wyjechalam do UK, a pozniej sie okazalo ze lekarz musial zamknac gabinet, bo juz go nie chca refundowac.. a tyle ludziii przychodziloooo ze szoook. I teraz ludzie musza dojezdzac 40 km dalej.. ale nie jezdza wszyscy.. wiadomo koszty za dojazd, do tego za wizyte 50 zl, bo tam tez nie ma na NFZ.. masakra.. Ludzi nie stac poprostu.. co jakis czas tabletki, szczepionki.. Wszystko w tej Polsce robia dla ludzi pod gorke..;/