KASIEK, ANULA z reguły dzieci boją się takich rzeczy jak szczepionek, nakłuwań, wiem jak Amela na to reaguje wie uwierzcie, że lepsze było to, że nie informowałam ją wcześniej co ją czeka tego dnia, bo wolałam jej o sobie zaoszczędzić wcześniejszego stresu i płaczu. Lepiej jak była w niewiedzy i cieszyła się jazdą pociągiem i wyprawą do Warszawy.
OLCIAA widzisz mówiłyśmy, że wszystko ok będzie, sliczna fasolka.
MILENA to jak mała częściej ulewa to harczenia mogą być tez od tego.
RENATA ja weszałam, z Melą do gabinetu jak pielęgniarka robiła testy takiej dziewczynce (tzn. juz nie robiła tylko ta dziewczynka z plasterkiem na ręce siedziała i na wynik już czekali) na oko 7-8 letniej i jej tłumaczyłam, że o nic nie boli, dzeiwczynka to samo powiedziała ale i tak był płacz, A może u Was tez na plecach robią tylko nie wiesz bo miałaś na ręku robione i nie trzeba było na plecach.
Jejciu ja już wysiadam, mój przystojniak którąś noc z kolej źle śpi, dużo się budzi, kręci, pobudki robi o 5 rano. Dziś też przebudził się kilka razy w nocy, potem jakoś po 4 i słyszę, że mu furgocze w nosku, ale nie chciałam go wybudzać i męczyć kropelkami i fridą ale o 5 się obudził, próbowałam mu dać cyca i ululać jeszcze ale katarek nie dawał spokoju, podniosłam się po kropelki i fridę, zapaliłam telewizor by widzieć coś, biorę małego na ręce a jemu gluty do brody wiszą, zaczełam go wycierać, odciągać, awanurę mi zrobił, płaczu co nie miara, wyrywanie się. Ech siedzę w pracy i czuje, że dziś cały dzień na rzęsach będę chodzić.
Dziś rano Amelka mi mówi, że ni ma już takiego czegoś ze skórą, co kupowałam na rynku i tłumaczy mi dalej co i jak , ja zielona bo nie wiem o co dziecku chodzi, ale pokazała w końcu na komodę i na koszyczek gdzie trzymamy owoce i załapałam, że chodzi jej o nektarynki i popłakała się bo nie ma już czegoś takiego ze skórą i żółtego. Ale obiecałam jej kupić i sie uspokoiła. Musi tylko poczekać aż z pracy wrócę bo rano na zakupach przed pracą byłam.