• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Hej, ja slyszalam ze szkola rodzenia to totalna glupota, nie mam zamiaru tracic czasu na cos co mi sie w niczym nie przyda;P snilo mi sie dzisiaj ze mam juz moje malenstwo i ze je kompalam, niechcialam sie budzic ale niestety, tak sie rozmarzylam ze chcialam na sile usnac;))) wczoraj bylam wozek zamowic i za jakies 2 tyg juz bede miala;))) kurcze nie moge sie juz doczekac konca;)))
 
reklama
No to widze że zdania są podzielone... Ale ja chyba jednak sie zapisze bo w domu sie zanudze... Mój Marek chce być przy porodzie, ja w sumie też bym chciała żeby był ale jeszcze zobaczymy jak to będzie...
Co do instynktu macieżyńskiego to chyba niemal każda kobieta go ma, no ale nigdy nie zaszkodzi mieć jakieś dodatkowe informacje... Ja książki też czytam ale szczerze powiedziawszy to w każdej coś innego piszą...
 
Pojdziesz do szkoly rodzenia i tam naucza Cie jak juz sie okaze przy dzidziusiu bezuzytecznych rzeczy. Zadna z moich znajomych nie chodzila do szkoly rodzenia a dawaly sobie rade z dziecmi duzo lepiej niz te po szkole bo nie mialy metliku w glowie;)
 
Nie wiem, nie wiem... Zonaczymy jak to będzie... Pogadam jeszcze z ginem i zobacze jaka on opinie wystawi...
Zaczęło mi sie krwawienie dziąseł i ból pleców... macie na to jakieś sposoby? POMOCY
 
Witam!
Ja uważam że jak ktoś ma czas to warto przejść sie do szkoły rodzenia, będzie sie chociażby spokojniejszym przy porodzie, bo tam do niego przygotują, ale jeśli okaże się stratą czasu zawsze można zrezygnować.
 
Netgirl ja zamierzam karmić piersią, nie wiem przez jaki czas mi się uda, bo od października do szkoły dojeżdżam, co prawda zaocznie ale na cały dzień i nie wiem jak mi to wyjdzie. Słyszałam ze trzeba pić dużo wody mineralnej, zresztą w ciąży też, ale nie wiem ile
 
reklama
Kasiu właśnie wiem że mleko mogę zostawić, a dla mnie pomógłby laktator bo po tylu godzinach to by mi piersi rozsadziło :) Wiem ze nic nie zastąpi mleka matki

Laktator do dobra sprawa, bardzo mi pomógł.
A mleka matki rzeczywiście nic nie zastąpi, ale jeśli nie uda Wam się karmić to się nie obwiniajcie. Ja Hanie karmiłam tylko z 2 tygodnie i to jeszcze ściągałam, z cyca nie umiała, tylko butlą, i w końcu mnie tą odciąganie wykończyło i zaczęła pić modyfikowane. I jak na razie w ogóle nie choruje (tfu, tfu), miała tylko raz lekki katar. A Hani tata i jego mamusia cały czas mnie obwiniali, że przez mnie Hania będzie chorować:angry:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry