kornelka :)
Entuzjast(k)a
netgirl ja poznałam swojego Dawida ukochanego przez strone Meetic, najpopularniejszy w Europie serwis randkowy online przez 3 miesiące z nim gadałam bo miałam chłopaka w styczniu 2007 roku dokładnie 14 stycznia spotkaliśmy sie i w październiku 2007 niechcący pojawił sie zarodeczek o którym dowiedziałam sie w styczniu 2008 :-)
Ale co ja miałam za wyboje żeby zdobyć mojego ukochanego bo musiałam sie pozbyć takiej niemiłej panienki z Gdyni :-)
Ale co ja miałam za wyboje żeby zdobyć mojego ukochanego bo musiałam sie pozbyć takiej niemiłej panienki z Gdyni :-)
Poznaliśmy sie dokładnie 10.12.2004... Poszłam na urodziny kolegi do pubu... Było dużo ludzi i do stolika obok usiadł ON z kolega i dwiema koleżankami... Czasami Marek i jego kolega wtrącali sie do rozmowy aż w końcu ich koleżanki poszły a ja z koleżanką przesiadłam się do nich... Po jakimś czasie ona poszła do domu a on odwiuzł mnie grzecznie do domu... A trzeba przyznać że byłam na tyle wstawiona że nie pamiętałam jak wygladał... Nie miał telefonu ale wziął mój numer i jeszcze tego wieczoru zadzwonił do mnie i umówiliśmy sie... Spotykaliśmy sie tak co kilka dni (on pracował a ja szkoła) aż jak przyszły wakacje to myślałam że zwariuje bez niego i wyjechaliśmy razem nad jeziorko (miały być 3 dni zrobił sie tydzień) i na tym wyjeździe zostaliśmy parą... I tak jesteśmy razem od 15 lipca 2005:-) Potem w 2006 roku po maturze razem zamieszkaliśmy a po pół roku zabrali mi go do wojska... Na szczęście nie zwariowałam bo po przysiędze był blisko domu w jednostce no i w rocznice pójścia do wojska skombinowaliśmy maluszka który urodzi sie w rocznice wyjścia z wojska (oczywiście jeśli urodzi sie terminowo) kończe bo pozasypiacie...
. Czasem się tak spotykaliśmy na imprezach czy coś. A później kontakt się urwał.. Po jakimś roku spotkaliśmy się przypadkiem w jednym klubie, zaczęliśmy gadać i dowiedziałam się, że już nie jest ze swoją dziewczyną, on się dowiedział, że ja też już jestem sama i tak zaczęliśmy obgadywać naszych byłych
. Niczego nie żałuję, ale już nie chciałabym z nim być
.
. Niewiadomo jak się ubierać. Mam nadzieję, że to przejściowe
.
? Jak to