reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Młode Żonki :D

Hej dziewczyny :) ja dalej w dwupaku, synek porzadnie mi skopal organy wewnetrzne :) z samego rana i chyba poszedl spac. U nas dopiero poranek, wczoraj tesciowa przyleciala, maz ja odebral z lotniska, ale jeszcze u mnie jej nie bylo, bo samolot pozno wyladowal i dzis maja zawitac cala rodzinka, wiec czekam z utesknieniem, ale zwlaszcza na moich mezczyzn, jak naszego pierworodnego z mezem widze to humor od razu lepszy :D. Brzuszek twardnieje caly czas dosc czesto i te skurcze, nie lubie ich, boje sie kazdej takiej akcji.

milego dnia dziewczyny, w naszej czesci Californii pada deszcz, hehe kto nam ukradl slonce ;)?
 
reklama
Już po wszystkim ;-) Majka była grzeczna jak aniołek <3 Dorzucam kilka fotek :)
 

Załączniki

  • DSC_0005.jpg
    DSC_0005.jpg
    22,7 KB · Wyświetleń: 34
  • DSC_0079.JPG
    DSC_0079.JPG
    46,8 KB · Wyświetleń: 33
  • DSC_0275.JPG
    DSC_0275.JPG
    56,6 KB · Wyświetleń: 33
Out śliczna z Ciebie mamusia :-) A Majeczka jak księżniczka, jeszcze na tym różu, bosko :-) Tymek jest z 16.09 :-)
Martusia - dostałam ;-) Śmieszne z tymi kluczami i oddawaniem w naturze :-)
Podwójna trzymam kciuki żebyście jak najdłużej pozostali w dwupaku :-) A jak opieka porodowa w USA ? Pewnie lepiej niż u nas ? Będziesz brała znieczulenie, czy tam jest "w pakiecie" ?
Asienka aleś się rozpisała na temat tego poznania :-D Moja koleżanka też poznała swojego męża przez internet.

Ja poznałam Ry jak miałam...9 lat :-D Przyjechałam do kuzynki, a ona znała dobrze jego siostrę. Pierwszy raz byliśmy ze sobą jak miałam 15 lat (gówniarzeria...), potem jak miałam 17 (dużo starsi nie byliśmy) i potem już od 19 do teraz. Do trzech razy sztuka jak to mówią :-D Cała nasza historia jest jak temat na Harlequin lub tasiemiec wenezuelski. Od szaleńczej miłości po taką nienawiść, że składałam nawet donos na policji :-D

Gdzie reszta Żoneczek ?
 
out - przesliczna ta Twoja córa!:tak:
Nasza historia tez zawiera rozstanie, ale tylko jedne.:sorry: Jestesmy z soba juz 9 latek.:szok: Malza poznalam na forum, ktore juz nie istnieje. Najpierw kontaktowalismy e-mailowo, pozniej telefonicznie. Aż doszlo do spotkanka.... i tak sie spotykamy do dzisiaj!:szok::cool2:
podwojna mamusko - trzymam za Was kciukasy!:-)
 
a ja wlasnie czekam na moich mezczyzn i na tesciowa i tesknie ogromnie i jakiegos dola zlapalam, bo tesknota jest ogromna i teraz znowu w szpitalu i musze tu zostac az do porodu, walcze o kolejne dni naszego Marca w moim brzuszku i tak bym chciala chociaz jedna z moich ciaz donosic spokojnie, ale jakos chyba nie jest mi to dane... coz wszystkiego miec nie mozna...
Mama Boo- opieka w USA jest naprawde super, ja nie wiem jak to w PL wyglada, ale tutaj mi sie podoba, w NY bylam w prywatnej klinice i tutaj tez, a mieszkamy teraz w Californii od niedawna. W NY mielismy super lekarza, ktory byl z nami jak tracilsimy pierwsza ciaze, potem przez cala poprzednia i przez wieksza czesc obecnej. Mielismy jego numer telefonu komorkowego, zawsze bylsimy z nim w kontajcie, kazda wizyte, badanie, USG milo wspominam, o wszystko moglismy pytac i ja i maz. Po stracie pierwszej ciazy bylismy i jestesmy przewrazliwieni, wiec dla nas ciagly dostep do maluszka to podstawa. teraz sobie mysle, ze nasz lekarz z NY to po naszym wyjezdzie wreszcie na urlop wyjechal i zaczal zyc, bo biedaczek mial nas na karku caly czas :), co wizyte opowiadalam mu o swoich urojeniach, a on , ze przesadzam. Jak na poczatku poprzedniej ciazy trafilam do szpitala z krwawieniem i bole podbrzusza i malo brakowalo, abysmy RJa stracili, to super sie nami zajeli, najpierw ratowano dziecko i mnie, a potem cala biurokracja. Pozniejszy pobyt w szpitalu i porod byly ok ze znieczuleniem, przed porodem mialam wlasna sale, po porodzie tez, super opieka nad dzieckiem i matka. Tutaj to samo, nasz nowy lekarz jest super, tez mamy jego telefon (nasz lekarz z NY pomogl nam znalezc klinike i lekarza). Wiec wszystko na porod ustalone, znieczulenie, asysta meza itd. Z nami jest problem wiekszy, bo miedzy mna a mezem jest konflikt serologiczny, ja od dziecka mam powazne probelmy ze zdrowiem, nadczynnosc traczycy i rozne tego konsekwencje plus anemia itd, wiec opeike zarowno w NY jak i tutaj sobie chwale .

out- sliczna masz coreczke :-)

nasza historie Wam opisalam :), ale jestesmy ze soba prawie 3 i pol roku, a przezylismy tyle, ze mam wrazenie, jakbysmy byli ze soba ze 20 lat :)
 
martusia ( a tak btw jestesmy imienniczkami, ja tez marta ;)), to tylko tak moze wygladac, fakt, ze mamy mozliwosci np aby zapewnic dobra opieke lekarska itd, ale nasze zycie to nie jest bajka, chociaz bardzo bym chciala (wczesniej w NY mieszkalismy, teraz w Californii), problemow mamy a problemowa, ale szkoda gadac, wazne, ze dajemy sobie rade, a nie jest nam latwo zwlaszcza, ze normalnie jestesmy tutaj sami zdani wylacznie na siebie, teraz tesciowie postanowili pomoc, tesciowa przyleciala i nam pomoze
 
reklama
Do góry