reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Młode Żonki :D

out ślicziutka i fajnie że była grzeczna
przyznaje sie że was nie czytałam:-p
bo wczoraj najpierw byliśmy na długim spacerku nad wisła mały szalał a jak wróciliśmy to zasnął i spał 2,5h!
potem do wieczorka jakoś nam minął czas i poszliśmy do teściowej na godzinke mały pobawił sie z psem wróciliśmy i ja krokiety smażyłam.
jakoś ta niedziela szybko mi minęła.
dziś zapowiada sie że też nas w domku nie będzie ale zobaczymy.
ide zrobić sobie kawusie:-)
 
reklama
dzien dobry :-)
myslalam,ze bede pierwsza,ale jak widze Aguska juz tez od rana na kompie ;-);-)
normalnie to ja powinnam jeszcze godzine spac,ale cos nie moglam.siedze z kawa i nawet oczy mi sie nie zamykaja,a spac szlam po 1 :szok:,wiec za dlugo to sobie nie pospalam..
out sleczna corcia ,a w tym ubranku wyglada jak maly aniolek ;-)
podwojna mamusia witaj i zycze szczesliwego rozwiazania,oby maluszek siedzial w brzuszku jak najdluzej ;-)
ide was nadrobic,milego dnia ;-)
 
Ja również witam poweekendowo ;-)
Wczoraj rodzinny dzien jak zawsze wiec nie zagladalam na BB wogole, maz siedzial tez troche przed kompem, ja odpoczywalam potem wspolne ogladanie tv, fajny film na tvn byl po poludniu ;-)
A dzis szara rzeczywistosc ;-) maz do pracy hania w szkole, ja musze pomidorową zrobic i tyle :-) zbieram sie za odkurzanie ale jakos nie moge zebrac :-D

Jak poznałam M... hymmm... moim zdaniem przez przeznaczenie ;-)
M wysyłał sms do swojej byłej, pomylił numer z jedną cyferką i wysłał to mojemu bratu ;-) a ja wzielam od niego ten numer i tak sie zaczelo, pisalismy razem ze 2tyg, potem spotkalismy....4mies ukrywalam ze wogole kogos mam przed rodzicami (mialam wtedy 16l a M mial 20 :-)) no i potem na drugi dzien swiat Bozonarodzenioych powiedzialam mamie ze ktos do mnie przyjedzie i wogole mialam potem gadki itd.... rodzice byli przeciwni, ale bylismy razem i to bylo najwazniejsze ;-) po 1,5 roku zaszlam w ciaze z Hania :-) i tak sie nasze losy potoczyły :-) mimo problemów po slubie i poplątania miedzy nami - teraz jest świetnie :-)
 
Nasza historia jest jak z telenoweli hihi przeznaczenie.Ja swojego łukasza poznałam u siebie w domu:)
Mój młodszy brat był w wojsku w Elblągu 15 minut od miejsca zamieszkania:)więc często bywał w domu.ja wtedy uczylam sie w policealnej.i któregoś dnia przyszedł z Łukaszem do nas do domu i tak gadka szmatka.potem zaczął do mnie pisać bo mój brat dał jemu mój numer tel.pisaliśmy pisaliśmy i coś między nami zaiskrzyło.zaczął częściej przychodzic i tak zaczęlismy być razem minęło pół roku i on wychodził już z wojska i wtedy musieliśmy podjąć bardzo ważna decyzje co dalej?Bo Łukasz był z Płocka!!!!!!!po jakimś czasie zadecydowaliśmy że to ja się do niego przeprowadze- rzuciłam szkołę.i tak na początku mieszkaliśmy z jego mama i siostra.bardzo tam wydoroślałam byłam w obcym mieście bez znajomych bez rodziny miałam tylko łukasza ale chyba to nas zbliżyło.Nigdy nie żałowałam że sie przeprowadziłam.
ja miałam 20 lat jak go poznałam a on 23:-)
 
Witam i ja z rana!
Angela w szkole a ja się delektuję ciszą w domu ;-)
Wczorajszy dzień zleciał, że nawet się nie obejrzałam. Rano przed mszą mieliśmy spotkanie w sprawie dekoracji kościoła na komunię i wiecie co przyszło tylko 3 rodziców :wściekła/y: Jednak pan z kwiaciarni nie za bardzo nam przypadł do gustu i chyba trzeba będzie poszukać dalej. Musimy coś znaleźć za rozsądną cenę, bo do komunii idzie 19 dzieci, więc nie ma za bardzo między kim dzielić kosztów.
Po południu pojechaliśmy wszyscy na zakupy. W castoramie już pełno dekoracji świątecznych :tak:
Wieczorem zrobiłam jeszcze pizzę i dzień zleciał.
Prawie podwójna mamusiu to życzę aby synek posiedział jeszcze trochę w brzuszku, tylko żeby mamy tak nie męczył i nie kopał za mocno łobuziak :-)
Outstanding śliczną masz córcię :-)
Martusia to miałaś przeboje :szok: i gratuluję umiejętności hydraulika
Asieńka fajnie, że zakupy się udały.
U nas też tak jak Martusia pisze
u nas w nd mozna isc do Kosciola albo do drogich sklepow reszta pozamykana niestety
Na szczęście zawsze można jechać do hipermarketu czy cenrtu handlowego, my najbliższe mamy 20 km od nas więc nie tak źle.
Mama Boo to super, że już jesteście na nowym mieszkaniu :tak: Ogarnęłaś się juz trochę?
Nawet mój 5-cio latek jeszcze próbuje takich cyrków... ze swoim tatą ;-) Bo wie, że mu zawsze odpuszcza. Mówi: nie, nie, nie a i tak się potem zgadza.
U nas jest to samo :angry:

To i ja napiszę jak się poznaliśmy
Jak miałam 16 lat to koleżanka z klasy zaprosiła mnie i kumpelę do siebie na wieś na weekend. W sobote poszłysmy na dyskotekę, gdzie wpadł mi w oko mój luby i koleżanka poznała nas ze sobą. Jak go zobaczyłam to od razu poczułam to coś :tak:
Zaczęliśmy się spotykać, ja miałam 16 lat on 18. Tylko, że mi nie za bardzo w głowie był chłopak na poważnie, bardziej mi zależało na koleżankach i szaleństwach na dyskotekach ;-) Ciężko było, raz zerwaliśmy ale po miesiącu spotkaliśmy się na dyskotece i od tamtej pory jakoś się próbowaliśmy dogryźć. Potem było już coraz lepiej, chyba ja tez trochę dorosłam do poważnego związku. Dzieliło nas 25 kilometrów, więc nie widzieliśmy się codziennie. A komórek wtedy nie mieliśmy :-p (dawno to było). Dopiero sprawiliśmy sobie komórki jak K. poszedł do wojska, żeby jednak mieć jakiś kontakt, tyle że rozmowy wtedy były masakrycznie drogie.
Po 7 latach wzięliśmy ślub i wtedy dopiero zamieszkalismy razem.
Napiszę jeszcze, że był on moim pierwszym i jedynym ;-)
 
fajne macie te swoje historie

ja to byłam typem imprezowiczki a jak mojego męża poznałam to zmieniłam sie całkowicie choć nie powiem że lubie chodzić na dyskoteki ale kiedy ja ostatni raz gdzieś byłam.......buuu nie pamiętam
ale Bartek podrośnie to na pewno gdzieś sobie z m wyskoczymy:-D
ja gotuje małemu obiadek i za godzinke wychodzimy
życzę wam miłego dnia później do was wpadne
 
Fajne te historie ;-)

Kurcze swiatłem mi mrygają ;/ a ja w piecu napaliłam byle by mi sie nie rozchulał piec :no: zaraz na dwór wyjde z chlopakami to bede doglądac go... :dry:
Do tego wstawilam zupke pomidorową i musze pomidory zmiksowac a jak ja to zrobie bez prądu...? :confused::crazy::wściekła/y: ehhhh.....
MamaBoo jak nocka w nowym mieszkanku? :-)
 
hejj :)

Martusia:szok::szok::szok::szok::szok: Ty to masz przeboje:-D:-D:-D:-D

Asienka, czy Ty kiedyś obcinałaś Ksaweremu włoski? Swietne ma te włoski:-):-)

Mama Boo, jak w nowym mieszkaniu?? Doszłaś do ładu składu ze wszystkim??

Liza, u mnie też dzisiaj pomidorówka:-D:-D

Edysiek, zazdroszczę ciszy w domu:tak::tak::tak:

Out śliczna córeczka:tak::tak:

co do naszego poznania to: razem z M. chodziliśmy do podstawówki. W kl. VIII zostalismy "parą", hahaha. Nasze randkowanie skończyło się szybko, nie w głowie mi wtedy byli chłopcy:-p:-p:-p Ja poszłam do liceum, M. do technikum. Obie szkoły sąsiadują ze sobą. W kl. II liceum zaczeliśmy sie spowrotem ze soba spotykac, a zaczęło się od tego, ze poszłam z siostrą na dyskotekę zaraz na poczatku września. M. też tam był:-):-) przetańczyliśmy i przegadaliśmy prawie calą noc:-):-):-):-):-) i od tego momentu prawie cały czas razem;-):tak::tak::tak:


a ja czuję się strasznie... mdli mnie przeokropnie, jest mi niedobrze:angry: ehhh
 
Ostatnia edycja:
Ciekawe te Wasze historie, każda inna i niepowtarzalna, pełna swojego uroku :tak:
Wika współczuje dolegliwości, oby jak najszybciej przeszły
Liza i jak nie wyłączyli prądu?
U mnie dzisiaj zupa fasolowa, właśnie zjadłam miseczkę. Czekam, aż Angela ze szkoły wróci i powoli do pracy się zbieram.
 
reklama
Witajcie!;-)Pyszne zupki u Was w domkach. :tak:Ja mam dziś tradycyjny schabowy. Wasze opowiesci sa jedyne w swoim rodzaju i nie takie jak moje wirtualne. jeszcze dopowiem, ze poznalam malza, gdy mialam 19 latek, a malz 21 wiosen.:-)
Wika - aby przykre ciazowe dolegliwosci szybko przeszly! Trzymama kciukasy za dzidziolke!
Milego dnia Kobitki!
 
Do góry