Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Masz racje, tak sie balismy tego dnia, a teraz chętni byśmy to powtórzyli, mimo całej nerwówki. U mnie najgorszym momentem w dniu ślubu było to, że miałam 30 minut na dotarcie do domu, ubranie się w kiecke itd, gdy tymczasem siedziałam u fryzjerki i miałam połowe włosów jeszcze na wałkach, a fryzjerka sobie spokojnie kręciła koka podśpiewując sobie w najlepsze. Finał był taki, że uczesała mnie inaczej niż na próbie, i byłam tak wsciekła, ze aż skakałam ze złości. Ale dzisiaj jak o tym pomyślę, to mnie pusty śmiech ogarnia.
A za wszystkie, które macie to jeszcze przed soba - trzymam kciuki
Elpis!
ale historia, a ja nigdy nie wierzylam, ze mozna poznacv kogos w internecie, ale na Waszym przykladzie wiem, ze to mozliwe. az milo sie to czytalo)
O rany,Elpis.normalnie jak w bajce!I musi być jeszcze"...i żyli długo i szczęśliwie".Ja ślub i wesele mam przed sobą,9 września 2006Bo jesteśmy na razie po cywilnym,ale jednak cała feta szykuje się już pod koniec lata...z maleństwem,rzecz jasna!