Ja Szymusia karmiłam do 5 miesiąca, jadł bardzo krótko bo do 10 minut góra. Z Asią miałam problem po urodzeniu - jadłaby przez cały dzień, ale miałam problemy (macica mi się nie oczyszczała) i lekarz definitywnie zabronił mi tak karmić - karmić góra do 20 minut, potem przerwa do 2 godzin. Były płacze, ale nauczyłam ją. Ale.... niestety znów się to samo zaczyna. Asia to straszny żarłok ostatnio się zrobił. Od 2 dni gotuję jej marchewkę z ziemniaczkami. Zje to i nie minie pół godziny i znów woła, opróżnia mi przy każdym jedzeniu po 2 cyce. Gdy jej nie karmię to tak mi się strasznie leje z piersi. Wiem, że to głupie... ale zaczynam myśleć o przestawieniu jej całkowicie na mleko modyfikowane, a ja zacznę wstrzymywać laktację. Nigdzie nie mogę pójść. A jak już idę, to muszę wkładać pieluchę tetrową do stanika, bo wkładki to za mało... za tydzien idę do pediatry to się jeszcze popytam