Hej dziewczyny,
Jak samopoczucie dziś? Lepsze humory?? Zdrówko jest???
U nas KAcper ma katar i pokasłuje, a Asia ma katar, ale powiedziałam, że w domu ich nie będę trzymać. Trudno. Siedzieliśmy prawie cały ubiegły tydzień, wystarczy.
Ja śmierdzę kapustą, bo robię te okłady na cycek. Powiem szczerze, nie wierzyłam, ale działa rewelacyjnie. Cała gorączka z cycka zostaje w kapuście. Chylę czoła, bo byłam sceptycznie nastawiona.
Szef się chyba stęsknił, bo własnie dzwonili z kadr, czy już teraz nie przyszłabym na umowę zlecenie. Ale jak??? Przecież do końca maja prawie jestem na wypoczynkowym, czyli wiąże mnie moja umowa o pracę??? Oj chyba potrzebują mnie tam :-). No i dobrze, byle tak dalej :-).
Nasze odsmoczkowanie nie jest wcale takie proste. Minął już ponad tydzień, a Kacper cały czas się dopomina. Przez ostatnie trzy dni nie miał drzemki w dzień, bo nie było smoka.
POwiedzcie mi, czy Waszym dwulatkom zdarza budzić się w nocy z takim wrzaskiem, jakby obrywali dzieciaka ze skóry??? Bo mój Kacper urządza nam ostatnio takie jazdy i nie wiem, czy się martwić, czy to jakiś normalny etap??? MArtwię się :-(