reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Liza zycze Ci by problemy szybko sie rozwiazaly...

magda
zrzedo:laugh2::-p;-) jeszcze troche sie pomeczysz i dzieciatko bedzie na swiecie:tak: to koncowka przeciez, i juz nie pierwsza ciaza, chyba normalne, ze jestes przemeczona.

zamilowanie mi pozwolilo wywiac sie wcale nie tak daleko;-)
 
reklama
Dziewczyny, to tak pozytywnie Wam powiem, że jak się Wam pojawią drugie pociechy na świecie, to nie będziecie miały czasu marudzić i narzekać :-).

Czy u Was też są meszki? Tutaj nie można stanąć w miejscu, bo obsiadają i gryzą. Jak nie urok to s****ka.
 
hejka


madzia mialam w 2 ciazy to samo zebra napieprzaly mnie tak ze ,myslalam ze oszalaeje jedynie pozycja lezaca byla dla mnie w miare dogodna, spacery byly dla mnie mega meczace w zaawansowanej ciazy, wracalam do domu taka zwichnieta, ze szlam z roksana na drzemke, mialam wrazdenie ze umre z bolu wszystkiego i zmeczenia!!!!!!!!! ahaaaaa ja do tego cierpialam na bezsennosc zwlaszcza okolo 3 w nocy tak lezalam i do 6 w sufit patrzylam masakra!!!! kochana Ty moja jedynie moge pocieszyc cie mowiac ze jak urodzilam to wszystko jak reka odjol!!! zwlaszcza bezezsennosc :-D a poki co uzalaj sie nam tu ile wlezie zrozumiemy pocieszymy!!!!


liza trzymam kciuki mocno!!!!! czlowiek nie raz byl w dolku finansowym ale zawsze wychodzilo sie z niego czego i tobie zycze!!!!!


dzieci spia a jak marze o prysznicu i snie!!!!!!!!

aha byla bym zapomniala, i ja wam pobiadole moj maz idzie sobie w czerwcu na mega wypasiona impreze firmowa mam dola z tego powodu:-( czuje sie taka kura domowa ze szok!!! ja tez chce gdzies wyjsc!!!!! kuswa faceci to maja zycie...ehhhh
 
No i zlitował się tatus nad synkiem i zabrał go na długi spacer.Nie wiem jak to będzie dalej mówie Wam:(
Agata-ja też nie śpię od 3-4 w nocy.Przekręcam się z boku na bok i obserwuję na zagarku upływające minuty:(Żeby nie paść w dzień ze zmęczenia robię sobie z małym drzemkę.w domu jest w miarę ok,gorzej ze spacerami:(a nie masz z kim swego gestapo zostawić,zeby z mezem pobalowac???ja juz się nie mogę doczekać pierwszej imprezki.bez różnicy czy z mężem czy bez:-D
Nickie-do mnie jeszcze te meszki nie dotarły.no oprócz tych które mam w nosie ostatnio;-)po za tym mieszkam na 8 piętrze,więc plus taki,ze żadne robactwo nie dolatuje:)

 
Nickie pewnie masz racje:-D, meszkow nie mam za to zmije sie czaja wszedzie no i te kleszcze:dry:

agata a moze dzieciaki tesciom/rodzicom podrzucic i tez gdzies wyjsc?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry