reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

MULTIMAMY - wątek główny

maks_olo witamy! :-)
Ewuniu wysłałam Ci PW :tak:
Dziękuję w imieniu Ani za życzonka na 4 tydzień życia. Jak ten czas leci... ;-)
Dziś Aniulka zrobiła nam prezent i usłyszeliśmy pierwsze guuu :-):-):-)
Oto moja księżniczka- zdjęcia z przed chwili :-)
 

Załączniki

  • IMG_7755.jpg
    IMG_7755.jpg
    44,3 KB · Wyświetleń: 52
  • IMG_7751.jpg
    IMG_7751.jpg
    20,5 KB · Wyświetleń: 50
reklama
dziękuję za miłe przywitanie :-)
siedzę już jakąś chwilkę i nie mogę dodać suwaczka :wściekła/y: ehhh wychodzi mi, że tekst za długi - wiecie co zrobić?

zima tak szaleje, że nie można wyjść na spacerek - przez co dzieciaczki też marudne :-( na szczęście zasnęły bez problemu. Chociaż ostatnio Oluś (9 m-cy) całe noce mi popłakuje - chyba kolejne ząbki... ostatnio aż gorączkę dostał:-(
a co Wy robicie, aby jakoś przeżyć takie dni?
pozdrawiam i uciekam spać, bo dziś rano pobudka o 5...

aaaaaaaaaaaaaaaaa!!! BlackWizard piękna księzniczka!!! aż by się chciało córcię... ;-) WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Maks_olo witamy :-) Napisz coś więcej o sobie jeśli chcesz ;-)

Super, że jest nas coraz więcej, ostatnio cisza tu panuje ;-)

Co do suwaczka, to miałam ten sam problem, kombinowałam, pisałam do admina, porównywałam z koleżanką, której działały itp. i w końcu (admin nie odpisał) założyłam nowe konto i... działa! (a wszystko robiłam tak samo). Więc trudno mi to wyjaśnić...

Black Wizard, Aniulka jest śliczna :-) A co do ciężkich chwil, to życzę dużo wytrwałości i cierpliwości. Już sobie wyobrażam jak to u nas będzie... Na pewno jest ciężko na początku, ale wierzę, że to zaprocentuje na przyszłość, że dzieciaczki będą się ze sobą bawić itp ;-)
Ja dzisiaj w książeczce z przesyłki reklamowej na temat rozwoju dziecka przeczytałam, że roczne dziecko nie jest w stanie bawić się z rówieśnikami... Nie zgadzam się tak do końca z tym. Moja Kinia świetnie się bawiła z 2 miesiące starszym od siebie synkiem mojego kolegi ;-) Ale oczywiście nie ma co generalizować, każde dziecko inne ;-)
Miejmy nadzieję, że nasze pociechy szybko zaczną się ze sobą bawić ;-)
Co do ściągania rzeczy to u nas jest podobny problem, choć Kinia nie ściąga wszystkiego, tylko ma upatrzone miejsca, np. grzebie w koszu na śmieci :baffled::sorry2:. Konsekwentnie jej mówimy, że nie wolno, że fuj itp., ale dziś już zabrakło mi cierpliwości (ja miałam ręce w torcie pierwszoroczkowym dla naszej pociechy, a nasza pociecha miała ręce w margarynie z opakowania, które przed chwilą wyrzuciłam, a mąż miał ręce na klawiaturze, bo właśnie zabrał się za grę :baffled:) i kosz wylądował wyżej, żeby go nie dosięgła...
Ktoś mi kiedyś powiedział, że w takich sytuacjach najważniejsza jest miłość i konsekwencja ;-)
Mam nadzieję, że szybko się nauczy co to znaczy nie wolno, aczkolwiek rozumiem, że ciekawość bierze górę przy poznawaniu świata, co właśnie nasze maluczkie czynią ;-)

Ewunia współczuję problemów, zwłaszcza finansowych. Tak się mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, że nie są najważniejsze. Ale jak kasy nie ma to wszystko się wali :-(Kłótnie, napięta sytuacja w domu, każdy drażliwy, stres, zamartwianie się, jeszcze jak się problemy zdrowotne przyplątają to amen...
Ja Cię podziwiam za radość życia mimo tak ciężkiej sytuacji. I że jakoś kolejny miesiąc dociągasz...
 
witam!
dzisiaj jako tako się wyspałam, chociaż Mężuś przeziębiony i strasznie chrapie!!!:-D

co do ruchliwości dzieciaczków, to nasi chłopcy są niezłomni... na żywiołowość starszego nawet pani doktor reaguje zdziwieniem... :szok: nie ma chwili, aby usiedział w miejscu... pewnie synek z ADHD rośnie:-p
a młodszy zaczyna go naśladować i też wszędzie go pełno - wszędzie wpełznie;-) a odkąd nauczył się wstawać, to powoli się puszcza i czasami nie wiem do którego biec...
ściąganie z mebli opanowaliśmy poprzez ustawianie wszystkiego wysoko, a walkę z grzebaniem w śmietniku - poprzez zamontowanie bramki do kuchni ;-)to była trafiona inwestycja;-)
co do porozumiewania się chłopców - na razie takie coś nie istnieje... Maks mimo prawie 2 lat nie powie ani słowa:baffled: nie ma czasu na naukę;-)
wie co to znaczy NIE WOLNO, ale i tak zawsze próbuje - a może tym razem się uda...;-)
na szczęście nie bije młodszego i nie mam jakieś szczególnej zazdrości
wspólna zabawa zdarza się rzadko, ale jest:-)
jak dla mnie to najgorszy okres trwał przez pierwsze pół roku po narodzinach Olka. teraz nie jest lekko, ale trzeba się cieszyć każdym "lekkim" dniem;-)

ja postanowiłam jak na razie być z chłopcami w domu - aż skończą 2 i 3 latka. czasami mnie to przytłacza, ale jak widzę moje koleżanki, które ciągle podrzucają komuś dzieciaczki, to wiem, że ja bym tak nie potrafiła ;-)
no i pewnie gdybym poszła do pracy, to większego dochodu z tego by nie było, bo trzeba by dwa przedszkola opłacić...
a co do pieniążków - chyba nigdy nie ma ich za dużo :-(no ale nic trzeba zaciskać pasa i jakoś żyć...
trochę się rozpisałam, ale chciała się wprawić:-p
POZDRAWIAM I SPOKOJNEJ NIEDZIELI!!!

suwaczek nadal nie daje się zamieścić :-(
 
U nas niedziela zaczęła się wspaniale...
Dom wygląda jakby przeszło przez niego tornado, bo Julce zachciało się bawić... :-D Aż nie wiem czy się śmiać czy płakać ;-). Teraz skacze po łóżku i wariuje z tatusiem ;-).
Julka coraz chętniej zaczyna mi chodzić! W końcu :-). Choć póki co są to raczej małe odległości, ale cieszą mnie jak cholercia :-).

Dziewczyny ile czasu mija od takich pierwszych dwumetrowych spacerów do normalnego chodzenia u dziecka?
 
u nas trwało to około 3 tygodni
jak wyprawialiśmy Chrzest Młodego, to Maks miał rok i 2 tygodnie i zrobiliśmy imprezę na powietrzu, więc z musu (bo nie podobało mu się raczkowanie po trawie) od tego momentu zaczął ślicznie chodzić sam :-)
już też nie mogę się doczekać kiedy Oluś zacznie sam śmigać, bo dziecko staje się wtedy bardziej samodzielne ;-)
 
Black u nas trwało około miesiąca ;-)
Maks_olo, co do samodzielności to u nas było odwrotnie, Kinia się duuużo sama bawiła a jak zaczęła chodzić, to ciągle potrzebuje towarzystwa do zabawy... ale nie wiem, czy ma to jakichś związek z chodzeniem czy po prostu ma taki etap ;-)

A ja się muszę pochwalić tortem pierwszoroczkowym Kini:
(choć imprezy nie robimy tylko torta, żeby miała ładną pamiątkę = zdjęcia) i tak symbolicznie ;-)

 
Oj to chyba jeszcze sobie poczekam kilka tygodni aż Julka zacznie porządnie chodzić :-).

Tosiaczku
PIĘKNY TORT! W życiu bym takiego arcydzieła nie stworzyła, ale ja nie lubię piec ciast ;-)

Ja nie wiem czy u nas w ogóle torcik będzie. Moja babcia piecze pyszne torty, może ją poproszę żeby upiekła :tak:
 
reklama
witam!
od kilku nocy zauważyłam, że Oluś się scwanił.... przy każdym jego piśnięciu wstawałam, podawałam smoczka,głaskałam po pleckach, więc zauważył, że Mamusia zawsze przyjdzie, więc co 15 min kwiczał. Dziś nie wytrzymałam i nie wstałam do niego... przez 3 min popłakał i zasnął!!! aż na bite 4 godziny!!! :tak:;-)mam nadzieję, że tak już zostanie....
a jak u Was nocki wyglądają? bo do starszego w ogóle nie muszę w nocy wstawać - śpi od 20 do 7 rana. Za to młodszy to straszny przytulasek ;-)

Tosiaczku u nas właśnie odkąd zaczął chodzić to stał się samodzielny, za to teraz zaczął potrzebować kogoś do zabawy - taki okres;-)
jaki ten tort piękny!!! powinnaś cukiernie otworzyć :-p gdybym umiała piec, to bym zrobiła torcik, a tak musiałam zamówić w cukierni ze zdjęciem... ale Twój jest wyjątkowy!!!
 
Do góry