Nickie
mama przede wszystkim :)
na-tuska na szczęście się już nie powtórzyło. Ale cały czas się w nią wlepiam, czy oby dobrze oddycha i nie wstrzymuje oddechu. Lekarz był i nic nie stwierdził, nawet zaczerwienienia gardła. Tylko obfity katar. Dostała antybiotyk - sumamed, ale to podaje się raz dziennie i dopiero rano będę mogła podać pierwszą dawkę.
Ten rok jest dla nas tak pechowy, że nie pamiętam gorszego. Trzy przygody ze szpitalem, krótkie to krótkie, ale ile stresu. Utrata pracy przez męża, wyczerpane oszczędności. Aż się boję co jeszcze się zdarzy.
Domanska to straszne, że w zasadzie zdrowe dziecko kładzie się w towarzystwie chorych. Hospitalizacja powinna być ostatecznością. Gdybyśmy wczoraj zostały, to święta spędziłybyśmy w szpitalu. KOSZMAR!!!!
Uciekam spać, bo padam na twarz bo wczorajszej nocy. Pa Mamusie.
Ten rok jest dla nas tak pechowy, że nie pamiętam gorszego. Trzy przygody ze szpitalem, krótkie to krótkie, ale ile stresu. Utrata pracy przez męża, wyczerpane oszczędności. Aż się boję co jeszcze się zdarzy.
Domanska to straszne, że w zasadzie zdrowe dziecko kładzie się w towarzystwie chorych. Hospitalizacja powinna być ostatecznością. Gdybyśmy wczoraj zostały, to święta spędziłybyśmy w szpitalu. KOSZMAR!!!!
Uciekam spać, bo padam na twarz bo wczorajszej nocy. Pa Mamusie.