• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mycie zabkow

dla mnie jest to straszne, że nie można zaufać produktom, które są w naszej świadomości i tak naprawdę na każdym kroku szukać czegoś co będzie bezpieczne, dla mnie to zbawienie jest dzięki Camilii
 
reklama
kasiakn to już zależy od dziecka i od tego jak jest duże.... ja osobiście skupiłabym się na tym żeby w paście nie było fluoru... mojemu synkowi np bardziej podchodzą pasty miętowe niż te dziwne smaki dzieciowe :)
 
ale my mamy taką leciutko miętową, lekką słodkawą, trochę mi się w smaku kojarzy z tymi delikatnymi mentosami miętowymi :) no ale widocznie co któremu maluchowi pasuje, ostatnio dostał pastę owocową jak spał u kuzynki i całą zjadł ze szczoteczki :D a miętową pięknie szoruje :D
 
Dołączam się, też stosuję od niedawna u mojej córeczki ten preparat Camila. Poleciła mi go siostra, której wcześniej pomógł przy bolesnym ząbkowaniu jej pociech. Naprawdę produkt godny polecenia, nie bałam się go użyć, a wiadomo że czasem strach wypróbowywać na naszych dzieciach jakieś nowe lekarstwa...
 
Ja co prawda do tej pory jeszcze nie próbowałam tego preparatu ale skoro piszecie,że faktycznie jest taki dobry i sprawdzony to przy najbliższej okazji postaramy się go przetestować,dam znać na forum jak wyszło.
 
my mielismy szczoteczke taka silikonowa z akuku, przydala sie rowniez podczas zabkowania, bo masowalismy nia dziasla malucha. a pasta, taka typowo dziecieca o smaku gumy baolonowej ;) z ziaji :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry