Tak sobie pomyslalam, że w sumie przez to L4 dużo oszczędzam, no bo jak siedze w domu to nie jeżdżę samochodem i nie muszę kupowac paliwa :-) Poza tym jak siedzę w domu to nie łażę po sklepach i mnie nie kusi, żeby kupować różne rzeczy, no chyba, że przez internet, a jak wiadomo na allegro jest taniej :-) No i jeszcze zamiast pelnego zus'u place tylko część :-)
całe szczęście że ma taki kontrakt że nikomu nieopłaca sie go zwolnić
o moją prace jestem spokojna siedze na l4 a że żadko wychodze to i nietrace ani na szmatki , kosmetyki czy inne pierdoły , na codzień nieodczówam że jest gorzej , jedynie niemożemy już niczego odkładać i niestety obawiam sie że na zakupki dla małego będziemy musieli przeznaczyć dużo mniej niż planowaliśmy .
. Tez mamy kilka kredytow w tym na dom, widykator tez sie dobija, boje sie tylko zeby nas z domu nie wywalili i nie zlicytowali. Co do twojej małej to moze lepiej jej sama gotuj, wyjdzie taniej ja zawsze sama gotuje obiadki.
:-)
ale dzięki za troskę, ten pomysł na zamrażanie, super, nie wpadłabym na to jeszcze raz dziękuję! pozdrawiam