reklama

Nasi Kochani M. :)

Piękne te określenie "pingwinek". Mój czasem jak się napatrzy jak chodzę to zwie mnie "kaczuszka". A w ogóle pocieszny jest niesłychanie, bo gada z naszym synkiem co dziennie. Wita się i żegna :-) Włącza mu muzykę i głaszcze.
Tylko nie lubi ubranek wybierać małemu. Bo według niego we wszystkim małemu będzie niewygodnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry