reklama

nasi mężczyźni...

a ja wczoraj ponarzekałam,że od trzech tygodni kałuże w łazience mi sie robia
a tu prosze! wracam dziś z wizyty u ciotki a tu Michałek w łazience pracuje ::)
no i nowa bateria załóżona i nic sie nie leje!!
 
reklama
kurcze, a ja jakaś zdenerwowana chodzę, od dwóch dni obrywa się mojemu mężowi, wrzeszczę na niego o byle co, czepiam się słówek, wszystko źle robi... sama nie wiem co mi jest, biedak chodzi z miną zbitego psa, co mnie jeszcze bardziej wnerwia :(
chyba wypiję podwójna melisę... :-[ :-[ :-[
 
osinka pisze:
kurcze, a ja jakaś zdenerwowana chodzę, od dwóch dni obrywa się mojemu mężowi, wrzeszczę na niego o byle co, czepiam się słówek, wszystko źle robi... sama nie wiem co mi jest, biedak chodzi  z miną zbitego psa, co mnie jeszcze bardziej wnerwia  :(
chyba wypiję podwójna melisę...  :-[ :-[ :-[

osinka ja myślę że stresuje Cię tak to że do pracy niedługo pójdziesz...
 
osinka pisze:
kurcze, a ja jakaś zdenerwowana chodzę, od dwóch dni obrywa się mojemu mężowi, wrzeszczę na niego o byle co, czepiam się słówek, wszystko źle robi... sama nie wiem co mi jest, biedak chodzi  z miną zbitego psa, co mnie jeszcze bardziej wnerwia  :(
chyba wypiję podwójna melisę...  :-[ :-[ :-[

osinka może @ się zbliża...
 
kaśka76 pisze:
Wiesz Pytia: to było w nerwach jak nie miałąm siły. mam po prostu dość tej pojeb... rodziny męża. a o mnie mówili, że jestem dziwna.

a moi chłopcy poszli na piwo, to znaczy: Piotrek, mąż i były facet. cholera Krzyśi przypadły sobie do gustu, ale wałek.......

Kaśka tolerancyjnego masz męża, mój podczas przypadkowego spotkania exa o mało nie warczał :). Normalnie az takiej zaborczości i zazdrości nie wykazuje a wtedy mnie zaskoczył. I jakoś panów spokojnie razem pijących piwko nie widzę.
 
sama była zdziwiona, jak powiedziałąm Krzyśowi, ze były jest w Polsce ii dzwonił i pytal czy może wpaść. nie było najmnijeszego sprzeciwu. może jest pewny mnie????????? czort znajet
chłopcy na borwarze doszli do konstruktywnych wniosków - Krzysiek, że dobrze, że były (nawiasem mówiąc też Krzysiek) nie zabiegał jak się związek sypał, a drugi Krzysiek, że żałuje, że nie zabiegał, ajk sięzwiązek sypał. jak mi to powiedzieli po powrixe to nie bardzo załapałam. tumoki się wygłupiali, a wypili po jednym browarku. cieszę się, że się przyzwyczaili do siebie, ponieważ mamy bardzo dużo wspólnych znajomych, a właściwie wszystkich i siębardzo często spotykamy.
 
reklama
ewunia_23 pisze:
magdalena nie chodzi o sex  ::) wrecz przeciwnie jesli chodzi o sex to jest ok, chodzi raczej o porozumienie dusz, a ja sie staram, staram sie bardzo, ale jskoro to nic nie daje to napisalam ze olewam moze jak oleje to sie znowu postara nie wiem czy to co pisze jest sluszne czy nie ale mam wrazenie ze facetom sie czasem wydaje ze kobiety swiata poza nimi nie widza, musze sie zasjac soaba zrobic cos dla siebiei przestac sie nim rpzejmowac, moze bedzie lepiej   ???  O0

Ja mam identycznie... Już nie wiem co mam robić. Też doszłam do wniosku, że najlepiej to olać i mieć to gdzieś. Bo jeśli rozmową, krzykiem się nic nie załatwia to chyba tylko to pozostaje........... A swoją drogą ? staracie się o drugą dzidzię ? :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry