reklama

nasi mężczyźni...

WidziszKaśka będzie dobrze tylko musicie trzymać się razemi nie dać się mamuśce :)
ja się dzisiaj znowu wqrzyłam na Rafała,bo póki nie ma pracy i siedzi w domu to mógłby się zająć domem i Oskarem. A On sobie siedzi u rodziców, Mały na spacerzez z Jego mamą. I sobei wymyślił, że około 12 pójdzie do nas posprzątać iz ostawi małego u mamy. No żesz (razem czy osobno ?? ) qrna jego mać. A mnie cholera nikt nie wyręczał jakon całe dnie w pracy. A tzreba było posprzatać, ugotować, pozmywać, zrobić pranie i jeszcze zająć się Małym. Znaleźć czas na spacer i zabawę.... I oczywiście co usłyszałam przez telefon ? Ze się czepiam i co ja mam znou taki humor. To mu napsiałam smsa, żeby najpier się zastanowił nad sobą, że prawda w oczy kole i że jak nie chce ze mną gadać to łaski bez. Jeszcze dodała, że mimo to, że on jest w domu to i tak jest wszystko na mojej głowie........ Qrna janigdy nie zrozumiem facetó - to w ogóle gatunek bardziej zblizony do zwierzęcia niż człwoieka.........
 
reklama
Kaśka - no co ty mówisz z tym rozwodem!? Chcesz pozbawić Piotrusia pełnej, szczęśliwej rodziny tylko dlatego, że nie możesz dogadać się z teściową. I co, kiedyś powiesz dziecku, jak zapyta "Dlaczego tatuś z nami nie mieszka?", że babcia była głupia??? Zresztą, jestem przekonana, że wcale tak na serio o tym rozwodzie nie myślałaś, tylko w nieptrzebnych nerwach.

Felqua - pomimo tego, co mówi ci mama, pomimo odmienności kultur i obyczajów, moim zdaniem, powinnaś bronić swojej godności i wymagać od męża szacunku. Pozwalając mu się obrażać, a nie daj Boże jeszcze popychać czy poszturkiwać, tylko utrwalisz w nim taki wzorzec zachowań. A stąd już tylko krok do przemocy. Myślę o Was często i trzymam kciuki, żeby Twój mąż dojrzał i zrozumiał, że taki skarb, jak kochająca kobieta i wspaniały syn trzeba szanować! Daj znać, jak będziesz w Polsce. Musimy się w końcu spotkać!
 
Wiesz Pytia: to było w nerwach jak nie miałąm siły. mam po prostu dość tej pojeb... rodziny męża. a o mnie mówili, że jestem dziwna.

a moi chłopcy poszli na piwo, to znaczy: Piotrek, mąż i były facet. cholera Krzyśi przypadły sobie do gustu, ale wałek.......
 
Kaska hehe no ladnie ;D ale wiesz to dobrze bo nie ma konfliktu miedzy nimi a jesli chcesz nadal utrzymywac znajomosc z bylym to problem z glowy bo sa mezusie na tym swiecie co by nie podobalo im sie to ze ich kobieta spotyka sie z bylym facetem :)Wiec mezusia masz super i widac ze sie kochacie!
A kazda z nas ma roze mysli i dobrze ze sa to tylko mysli ;)
 
Maggusia pisze:
Kaska hehe no ladnie  ;D ale wiesz to dobrze bo nie ma konfliktu miedzy nimi a jesli chcesz nadal utrzymywac znajomosc z bylym to problem z glowy bo sa mezusie na tym swiecie co by nie podobalo im sie to ze ich kobieta spotyka sie z bylym facetem :)Wiec mezusia masz super i widac ze sie kochacie!
A kazda z nas ma roze mysli i dobrze ze sa to tylko mysli  ;)

heheh mi samej by sie nie spodobalo spotkanie z moim bylym... ;D dlatego juz jest "byly" 8)

ale kaska: niespotykana sytuacja hehe gratuluje meza!! ja sobie swojego nie wyobrazam w takiej sytuacji.. ;)
 
a ja sie wkurzam bo pomio ze Jacek pomaga mi przy Agacie to pomiedzy nami sie psuje, totalna dolina, brak kontaktu i porozumienia, mysli ze mnie zlapal to juz nic nie musi robic i sie o mnie starac...no coz trzeba olac i sie nie martwic...moze zrozumie :P
 
spokojnie ewunia daj mu czas, albo ty tez sie o bnigo "postaraj" troszke, moze mysli ze ty nie masz ochooty czy cos... :P
pokaz mu swoj suwaczek ten na dole... ;) moze chopak sie zmobilizuje... ::)
 
felqua pisze:
Kurde gdyby nie bylo Jaska-juz by mnie tu nie bylo.
!
Felgua, wlasnie dla tego ze MASZ  JASIA musisz cos z tym zrobic!Duzo kobiet z tego samego powodu co i ty,zostaje z mezem,a dla dzieci nie nic gorszego od rodziny w ktorym brak wzajemnego szacunku.Jak dorosnie to sie nauczy tego samego i w ten sam sposob bedzie sie zachowywal; w stosunku do kobiet a moze nawet do Ciebie.A Twoja mama absolutnie nie ma racji,absolutnie!!!!!!Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania ze strony twojego meza!Trzymaj sie!!!!!!
 
magdalena nie chodzi o sex ::) wrecz przeciwnie jesli chodzi o sex to jest ok, chodzi raczej o porozumienie dusz, a ja sie staram, staram sie bardzo, ale jskoro to nic nie daje to napisalam ze olewam moze jak oleje to sie znowu postara nie wiem czy to co pisze jest sluszne czy nie ale mam wrazenie ze facetom sie czasem wydaje ze kobiety swiata poza nimi nie widza, musze sie zasjac soaba zrobic cos dla siebiei przestac sie nim rpzejmowac, moze bedzie lepiej ??? O0
 
reklama
benita_29 pisze:
felqua pisze:
Kurde gdyby nie bylo Jaska-juz by mnie tu nie bylo.
!
Felgua, wlasnie dla tego ze MASZ  JASIA musisz cos z tym zrobic!Duzo kobiet z tego samego powodu co i ty,zostaje z mezem,a dla dzieci nie nic gorszego od rodziny w ktorym brak wzajemnego szacunku.Jak dorosnie to sie nauczy tego samego i w ten sam sposob bedzie sie zachowywal; w stosunku do kobiet a moze nawet do Ciebie.A Twoja mama absolutnie nie ma racji,absolutnie!!!!!!Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania ze strony twojego meza!Trzymaj sie!!!!!!

i tu się podpisuję

jestem wdzięczna mojej mamioe że dla mnie rozstała sie z moim ojcem (a nie z nim została)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry