A ja byłam na 3 weselach w te wakacje - nieźle, prawda ?! Byłabym i na 4 , ale lekarz kazał leżeć w domu.....
No i też jadłam tylko i jadłam. I na każdym weselu wypiłam po 1,5 litra wody niegazowanej ( zaopatrzenie własne, bo na weselach często się trafia na jakieś oranżadki czy słodkie soki, od których mnie mdli). No i nie wiem jak mi się to wszystko w żołądku zmieściło bez komplikacji....chyba maluszek zauważył i zaraz "przechwycił " najlepsze kąski.... ;D