izka01
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
to ja nie mam bezsennosci jak niektore z was ale natlok mysli mam straszliwy-szczegolnie w zwiazku z praca, tym gdzie mieszkam, czy tu zostac czy sie przeniesc do innego stanu czy moze wracac do Europy (choc u was niewesolo z gospodarka) i generalnie planowanie na przyszlosc. O mlodego i to jak sbie poradze sie w sumie nie martwie, moze dlatego ze to drugie wiec wiem o co chodzi, wiadomo kazde dziecko inne ale ogolne zasady mam obczajone :-) Na sikanie tez wstaje w nocy ale zwykle raz wystarcza. Z ulozeniem sie do spania mam troche klopotow, moge lezec tylko na plecach lub na prawym boku, na lewym mnie boli zoladek i sledziona? przynajmniej cos na tej wysokosci, wydaje mi sie ze ten brzuch juz jest tak napakowany i wnetrznosci sa tak scisniete ze to normalne. A z tego co pamietam z pierwszej ciazy to bedzie coraz gorzej
wiec uzbrajam sie w cierpliwosc i oby do kwietnia ;-)
wiec uzbrajam sie w cierpliwosc i oby do kwietnia ;-)
- i nie to żeby mi było niewygodnie ale ten cholerny natłok myśli 
Bo te moje kołatania, czy, jak to gin nazwał- częstoskurcze- go niepokoją... A jeszcze do tego wyskoczyły mi na klatce piersiowej i otoczce sutków takie małe, odstające pieprzyki i mnie postraszył, że to HPV może być
, ja tez mam takiego lekarza, gdzie przy bólu brzucha od razu dawał mi skierowanie do szpitala...