Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja z miłą chęcią też bym się podłączyła do USG na 24 h/dobę.DELI ja tez sie cały czas wsłu****ę w swój organizm i... wyobraźnia mi działa. Najchetniej podłączyła bym sie pod usg/ktg do końca ciąży![]()
mi też dziwne rzeczy przychodzą do głowy,nie mówiąc już jakie mam czasem sny,eh...ale staram się o tym nie mysleć,bo można zwariowaćJa z miłą chęcią też bym się podłączyła do USG na 24 h/dobę.
Wyobraźnia nasza jest dziwna. Niby wiemy, że jest dobrze, a jednak się boimy.
I tak będzie do sierpnia. Ja chce już być po i mieć Kruszynkę przy sobie.
Dzięki za szybkie pocieszeszenie mju i aneczka2425
Hej Dziewczyny.
Marzeniem by było każdego dnia wiedzieć i widzieć, ze z kruszynką wszystko ok. 2 tygodnie temu miałam usg, ale już się tak nie potrafię cieszyć, bo przychodza mi głupie myśli do głowy - czy z fasolką wszystko ok, czy żyje, czy sie rozwija. Strasznie męcza mnie te głupoty w głowie. W każdym bólu brzucha widze potencjalny objaw czegoś złego... To chore, wiem. Cały czas sobie tłumaczę, że w 2.trymestrze nie będę się już tak bała, że 1.trymestr jest taki niebezpieczny dla życia robaczka. Założę sie, że później tez sobie wynajdę cos do martwienia się. Te moje obawy pewnie wynikają z tego, że jestem przyzwyczajona, ze prawie nad wszystkim mam w życiu stałą kontrolę. W sytuacji, gdy na codzień nie jestem w stanie upewnić się, że z fasolką ok - panikuje i wyobraźnia podsuwa mi różne czarne myśli. Gdybym była mądra to na początku ciąży nie czytalabym tak wiele o poronieniach - ale człowiek madry po szkodzie. Sorry, że przynudzam, ale musiałam się wygadać.:-)