reklama

Nasze porody

Temat na forum 'Dzieci urodzone w listopadzie 2005' rozpoczęty przez karolinna, 1 Listopad 2005.

?

jak wspominam poród

  1. Bardzo ciężki,nie chcę już więcej dzieci

    10,2%
  2. Było ciężko,ale już zapomniałam o bólu

    40,8%
  3. Spodziewałam się że będzie bardziej bolało

    22,4%
  4. Nie było tak źle,bez żadnych komplikacji

    10,2%
  5. Poszło lekko,chętnie bym to powtórzyła

    16,3%
  1. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    dziewczyny może tak zaczniemy opisywać nasze porody? na innych wątkach bardzo chętnie czytam takie posty i ogromnie mnie to interesuje ,z wiadomych powodów ;) Już mamy w końcu parę mamuś, które mogą się wypowiedzieć na ten temat :) i skoro to już listopad to jest to najwyższy czas na takie tematy ;D
     
  2. klementynka

    klementynka Fanka BB :)

    Poszło lekko, ale już nie chcę powtarzać :))) Co za dużo , to niezdrowo ;D ;D ;D
     
  3. reklama
  4. cammi

    cammi Entuzjast(k)a

    No to ja się dołączę z moim bo nie bede tu nikogo straszyć..:)
    Poród zaliczyłabym do raczej spokojnych i jak na pierwiastke ponoc super.. jak wiecie zaczęło się rano w poniedziłaek a właściwie o polnocy w niedzielę.. odszedł mi czop zupełnie przeźroczysta galaretka.. i zaczęły sie delikatne skurcze takie jak przy okresie co 6 min później co 10 a potem zanikły i potem znowu i tak nie spałam całą noc w okczekiwaniu.. nad razem zadzwoniłam do mojego lekarza i pytam co dalej on mi mówi że jak przez dwie godziny bedą regularne co 10 min to przyjeżdżac do szpitala.. no i tak cały dziń czekałam na regularne.. aż koło 13 się zaczęło troszkę intensywniejsze i regularnie co 10 a potem co 6 no to dzwonie do mojego chłopa że musimy jechac ale jemu sie nie spieszyło bo przyjechał ok14 i o 15 bylismy w szpitalu.. cały czas skurcze lekkie całkiem do zniesienia .. badanie 3 cm rozwarcia mówię nie jest źle.. poźniej prysznic stałam chyba godzinę lejąc po sobie było nawet przyjemnie.. znowu badanie 4 do 5 cm wszyscy mnie chwalą że super i dzie i tak szybko.. piłka i kręcenie biodrami 6 cm bole ciągle do zniesiena..da się przeżyć naprawdę.. zwłaszcza gdy jest mąz i masuje ci krzyże.. i dodaje otuchy a w pezrwach gadamy o pierdułach..
    do 8 cm bylo naprawdę spoko i tu miało byc już z górki jak wszyscy mówia a tu nic piłka już nie pomaga i ciągle 8 wody nie odchodza szyjka nie che puscić.. położna przebija po kilku próbach pęcherz nie powiem że to bylo przyjemne ale przezyłam.. no i potem godzina i 15 min na kroplówce bo skurczy partych nie ma i nie ma cholera nawet im nie powiedziałam że nie ma partych na zwyłkłaych musiałm przeć.. mój organizm mi nie pomagał nie ma co.. ale w końcu po trudach zaczeło byc widać główkę gdy moj ukochany to powiedział to jemu uwierzyłam.. no i się zaparłam i za chwilę po nacieciu maiłam Jowitke na brzuchu nawet nie zapłakał tylko patrzyła na mnie tymi wielkimi oczkami.. to było cudowne uczucie wszystko wtym momencie nie było ważne.. że pełno ludzi się patrzy na mnie taką uwaloną, trochę bolało jak szyją i że zimno jak diabli az mi nogi podskakiwały .. łożysko poszło bardzo szybko.. nawet nic nie poczułam.. najgorsze były dwie godziny ale zdawało się że to było 15 min.. człowiek jest w takim amoku słucha tylko położnej i ewentualnie mąża.. nie interesuje go czy była "niespodzianka" czy się ludzie patrzą najwazniejsze jest maleństwo i Twoja ciężka praca.. i usmiech maluszka ..jak zaciska swoje malutkie pauszki na twiom palcu.. wszystko wtedy wydaje się nieistotne.. po prostu cud narodzin jak powiedział moj ukochany trzymając mautka na rękach.. :) zyczę podobnych wrażeń.. i trzymam kciuki :) i
     
  5. justynaj

    justynaj Fanka BB :)

    Cammi, cała historia jest bardzo wzruszająca i bardzo dodała mi otuchy
    chyba wszystkie tu czekamy na takie optymistyczne relacje dzięki!!!!! :)

    [​IMG]
     
  6. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    cammi przyznaję że ja też się wzruszyłam !
     
  7. Beata1

    Beata1 Fanka BB :)


    Cammi pięknie to opisałaś , dodałaś nam też otuchy. Dzięki.
     
  8. aniam13

    aniam13 Fanka BB :)

    Cammi super to opisałaś , ja też się wzruszyłam i znowu beczę :-[
     
  9. cammi

    cammi Entuzjast(k)a

    Taki własnie miałm zamiar- dodać Wam otuchy ;).. bo naprawdę tyle się gada na ten temat a to wcale nie jest takie straszne .. tylko trzeba byc dobrze nastawionym psychicznie.. i pomagać dziciątku wyjść na świat.. ja w czasie skurczy robiłam wszysko żeby były "skuteczne" kręcilam boidrami, podskakiwałam na piłce trzeba byc aktywnym i dobrych mysli wtedy szybko to leci.. i łatwiej znieść.. no i mój ukochany to druga połowa sukcesu.. postarał się facet naprawdę warto go było zabrać... bez niego ani rusz.. choć przyznaje dwa razy mu się dostało.. bo gadał przez komórke.. ale jakos przeżył... i byl naprawdę pomocny :) Jeszcze raz trzymam kciuki za Wszystkie!!! acha i koniecznie pamiętajcie o kółku do siedzenia po wszystkim.. - tak na marginesie ale wazne nie zdawałam sobie sprawy jakie to może byc potrzebne.. dostałam dopiero po dwoch dniachtaki specjalny podkład z kuleczkek styrro[pianowych... mówię wam bez tego się nie da siedziec a z tym ulga.
     
  10. reklama
  11. madziunia

    madziunia mama Danielka i Kubusia

    cammi faktycznie dodałaś nam wszystkim trochę otuchy...dzięki bardzo :) gdyż muszę przyznać, że mimo to iż będę rodzić po raz drugi to szczerze mówiąc boję się bardziej niż przed pierwszym, ale po przeczytaniu Twojego opisu porodu jakoś tak lżej się zrobiło... :laugh:
     
  12. Anulka59

    Anulka59 Fanka BB :)

    Cammi dzięki za opis.Pomogłaś mi zacząć wierzyć że poród da się przeżyć i nie jest straszny dla wspaniałego finału.
     

Poleć forum