• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

NASZE PROBLEMY!!!

To napewno nie byłe miłe Nemezis, usłyszeć taki tekst od męża. Ale cóż poradziśz skoro jest Twoim mężem kochasz go całegi z wadami też. Kobiety są tak sprytne że zawsze wyjdą na swoje i wiem że Tobie się to uda też tylko troszkę nad tym popracujesz. Wiesz że faceci są dumną istotną więc trzeba pozwolić im się "dumnić" a swoje robić ;)
 
reklama
Ech! Obym miała tyle siły w sobie! Bo jak na razie co 2 noc płaczę na podłodze w sąsiednim pokoju, a 2 razy o mały włos a byśmy się rozstali. Nie wiem ile jeszcze jest we mnie cierpliwości. Przed ślubem było OK, po ślubie wylazło z niego coś paskudnego, co mnie poniża przy ludziach, ciągle mi mówi jaka jestem beznadziejna i jaki on biedny. Kiedyś rzucił pytanie retoryczne "Czemu Bóg mnie tobą pokarał?". Nie okazuje mi należycie uczuć, nie chce obchodzić naszych miesięcznic ( rzuciłam pomysł by do 1 rocznicy, co miesiąc 9tego zrobić coś wyjątkowego np. pójść do kina, albo wypić razem wino przy śiwecach itp. itd., by uczcić kolejny miesiąc spędzony razem - to mnie wyśmiał) Nie wiem już co robić. :(
 
Nie powiem by było Ci łatwo ale może to co napiszę jest i egoistyczne ale prawie każdy z nas jest egoistą- POMYŚL o SOBIE to Twoje życie i bądź w nim szczęśliwa. Jesteś baaaardzo wartościową kobietą a on musi sobie zdać z tego sprawę by nie żałować bardziej kiedyś swoich zachowań. Uściski Kochana babeczko :) :) :)
 
Malinko do gina idę na 20
A ty Nemezis trzymaj się dzielni i olej go mój też tak kiedyś mówił, to twoje mieszkanie to sama spłacaj kredyt a ja mu na to to ty się wyprowadź i się uspokoił i teraz nic nie gada a co do pomagania to nie jesteś sama ja też wszystko muszę robić sama to zasługa mojej teściowej, która go tak nauczyła i wszystko za nich robiła a teraz już go trochę wyszkoliłam ale nadal jest bardzo niechętny do pomocy ale ..............
 
Nemezis posłuchaj - ja w zeszłym roku o mały włos nie zniszczyłam mojego małżeństwa - przez brak fasolki, ale z perspektywy czasu cieszę się, że przeszliśmy z moim mężem trudny okres i dalej jesteśmy razem. Trzymam za Was kciuki. Wiem, że trudno bo byłam w podobnej sytuacji - mnie wprawdzie nikt nie poniżał, ale bliska depresji sama dążyłam do skończenia mojego małżeństwa i byłam w stosunku do mojego męża taka sama jak Twój mąż do Ciebie - teraz wiem że bardzo kocham mojego męża i bardzo się cieszę, że nie odpuścił.
 
reklama
NEMEZIS z tego co widze na sowaczku to krotko jestescie malzenstwem wiec sie zapewne do cieracie pogadajcie szczeze powiedz mu co cie boli i ze jego zachowanie w stosunku do ciebie jest nie normalne ze czujesz sie ponizana moze wezmie twoje slowa pod uwage jezeli nie to pomysl kiedy bedziesz bardziej szczesliwa caluje a i jesli mozna zapytac ile macie lat?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry