I@nka glowa do góry! wiem że może latwo mówić...ale sama też mam problemy od zawsze (mialam badane jajniki ale to jednak u mnie hormony szaleja) i też się przejmuję i Cie rozumiem. Ale spróbuj popatrzeć tez na to z innej strony - pomimo że lekarz byl slownie niedelikatny i może troche zbyt obcesowo Ci to wszystko przedstawil, to dobre może być to że chce żebyście od razu się przebadali. W końcu nie powiedzial o nieplodnosci (to tez nie jest to samo co bezplodnosc - nieplodnosc jest czasowa) ale wydaje mi sie że woli dmuchać na zimne. to chyba i tak lepsze niż tacy lekarze co przez lata leczą cie roznymi prochami (cos o tym wiem) bez robienia porzadnych badan. Tak nie musicie "walczyc" przez rok i dopiero wtedy robic badan tylko od razu bedziecie wiedziec co i jak...