usg trwało aż godzinę. Lekarz dokładnie mierzył główkę, fałdy (jakies potyliczne czy coś takiego związane z dawnem), potem mierzył komory serduszka, rytm, budowę, potem żołądek, nerki, pęcherz-chyba wszystko co tylko możliwe! taki skubany był dokładny. Na wiadomość o płci musieliśmy czekać cierpliwie całe badanie. Potem zapytał czy ma mówić czy nie chcemy wiedzieć-myślałam, że uduszę! no i stwierdził, że to chłop i pokazał coś co według mnie to kawałek m\nóżki ale według niego to siusiak.
oboje z tatusiem byliśmy bardzo tym uszczęśliwieni, bo owszem córeczka kochana ale nie ma to jak pierworodny.
na 100% nikt na razie nie wie co będzie ale nastawiamy się na Synka.
potem zrobił obrazowanie w 4D-wyraźnie widać buziulkę i rączki, może skany tego dobrze nie oddają ale naprawdę przeżycie przy takim usg, polecam wszystkim.
Niestety, skasowali nas nieźle-za nagranie płyty, wydruk zdjęć kilku kolorowych i czarno-białych plus dokładny opis badania..... 190,00 zł
do tego wizyta u lekarki u której chcę rodzić-60,00 zł, razem 250,00 zł ubyło.....
