reklama

Nasze sprawy...

reklama
Dzoana no rzeczywiście chyba się mijaliśmy ;-) My też przed ślubem przestaliśmy się starać, ale dalej się nie zabezpieczaliśmy i dalej nic... Rodzice już by chcieli wnuka, teściowa mi nawet tunikę na brzuszek kupiła... Pójdę do gina, sprawdzę, czy wszystko ok i będziemy dalej czekać... Tymczasem kupiliśmy sobie kotka i mieszkamy sobie we trójkę ;-)

Marta pewnie już są tylko nam się nie chce po nie jechać :)
 
Suonko,Dzoana-napewno będziecie mialy swoje pociechy jestem tego pewna na wszystko trzeba czasu a najlepsze wyjście to po prostu nie popaść w obłęd i wyczekiwanie tylko żyć na luzie a samo przyjdzie:tak: Suonko-jak sie czujesz jako mężatka? Marta-widocznie coś chu....wo zrobila mogła ci posuszyć suszarką włosy żeby chociaż kolor w miare jednakowy ci wyszedł szkoda tylko że kase i czas stracilaś,mogłaś jej na miejscu powiedzieć że ci sie nie podoba wtedy miałaby wyzwanie zeby poprawic na miejscu
 
aleeeee chce mi się spać :(

pierwszy weekend bez wesele, jupi :)

piję kawkę i wrzucamy film, jutro idę na badania, potem targ staroci, rowery i relaksujący weekend.

a jakie Wy macie plany?

Martuś - masz już fotkę po ponownym farbowaniu?
 
Suonko-pojawi sie i maluszek:-)napewno a kiedy sie do gina wybierasz?Robiłaś może poziom hormonów?bo często wysoka prolaktyna odwleka pojawienie sie bąbelka:sorry:A gdzie te nasze kobiety? Anisiaj-oddychniesz troszke ja jutro mam zamiar w końcu za tymi butami do sukienki jechać a w niedziele obiecaliśmy nastce plac zabaw dziś ma do mojej mamy jechać na weekend ale jeszcze zobaczymy
 
Ostatnia edycja:
Suonko, widziałam na fejsie kotka. Jest przeuroczy:tak: Straszny slodziak, a jaki ma charakterek? Nasz jest strasznie przytulankowy, chciałby aby ciągle go tulić i smyrać, chociaż akurat dzisiaj ma focha i pozwala się głaskać tylko M. Generalnie bardziej lubi mnie, ale dzisiaj wstała chyba lewą łapą. Co do dzidzi, to jednym wystarczy jeden raz, a inne pary potrzebują więcej czasu. Ostatnio psiapsióła pocieszała mnie, że słyszała, że przy dzisiejszym skażeniu środowiska, tempie życia i żywności, nawet dwa lata starań to jeszcze żadna anomalia. Ale badania nie zaszkodzą, przynajmniej będziesz spokojna, że pod względem zdrowotnym wszystko ok. Byleby to się nie zmieniło u Ciebie w obsesje, tak jak u mnie:-(
Wiola, ja też tak uważam, dlatego przestałam się już tym zadręczać i wszystkiego podporządkowywać staraniom. To szkodziło tylko mnie i mojemu związkowi.
Na razie zmykam, bo mój M mi nad głową stoi, mamy jechać kupić mu butki i poszukać tabletu dla mnie. Buziole i do zgadania później. Suonko, mam nadzieję, że będziesz teraz częściej:-)
 
Dzoana kotek to taki przytulasek, przychodzi do mnie nad ranem, włącza traktorek i liże po nosie, żeby go smyrać ;-) Oprócz tego jest strasznym łobuzem, wszędzie za mną chodzi, wszędzie musi wejść, do pralki do każdej szafki którą otworze ;-) No i bardzo lubi polować ;-) Jest z nim zabawy!! :-)

Dzoana, anisiaj wiem o czym mówicie! Swego czasu miałam tak że płakałam histerycznie jak biedny m już nie mógł dojść po maratonie jak się owu przesunęła... Już tak nie chce
 
Ostatnia edycja:
reklama
Suonko kociak prześliczny:-)ja lubie koty ale zdecydowanie wole je u kogoś niż u siebie:tak: Anisiaj-dokladnie też tak uważam jak ty i Dzoana nie można dac sie zapędzić w kozi róg i omamić sie bo wszyscy mają dzieci ja też musze każdy chce i dla każdego jest odpowiedni czas:tak:nic bez przyczyny sie nie dzieje. Do mnie dzwonila psiapsiółka i mówi że tam kolo niej mieszka taka dzieczyna która ja niestety znam i ma dziecko i poj.....na zamyka to dziecko samo w domu on tak płacze że sąsiedzi go słyszą (chłopczyk ma 8 miesięcy) a ona siksa szuka siedzi z chopakami na ławeczce i sie migdali przed oknami innych sąsiadów co za pi......da nieodpowiedzialna:wściekła/y:i dzwoniła do mnie czy mam numer tel do chłopaka z którym ma dziecko bo sąsiedzi sie zkarżą żeby jakaś tragedia sie nie stała:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry