• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

Dzoana wiesz co ja lubie zwierzeta. Co nieoznacza ze musze. Je zaraz miec a tymbardziej w domu. W mieszkaniu ja osobiscie nie toleruje zwierzat dla mnie pies powinien miec ogrod i tam przebywac moze zle o mnie pomyslisz. Ja tez nie zaakceptowalabym siersci w domu. Jak pozyczylam ciuszki po Igorku i zostaly mi one oddane dla Boryska a w nich bylo pelno psiej siersci to myslalam ze mnie szlak jasny trafi. Mata do zabawy to nadaje sie do kosza tak siersc jest w niej powbijana. Masakra
 
reklama
Anaber, nie myślę o Tobie źle. To są Twoje przekonania. Ty nie chcesz sierści w domu, więc zwierzaka nie posiadasz. Ale uważam, że to okrutne oddawać psa po 12 latach, gdzie dla dobermana to już późna starość i prawdopodobnie nie przeżyje rozstania. Jak to świadczy o tej kobiecie? Przecież zdawała sobie sprawę, że pies był w domu przez 12 lat, nie pojawił się wczoraj. Uważam, że dziecko to tylko wymówka. Ja to nie jestem za pożyczaniem ubrań albo je oddaję albo sprzedaję. Bo jednak dziecięce ubranka nigdy nie wrócą w taki stanie jak wyszły:wściekła/y:
Ja mam kota i choć nie jestem pedantką i nie mam krystalicznie czysto w domu to i tak czasem denerwuje mnie jak gdzieś idę i mam na sobie Kicię. Ale radzę sobie z tym tak, że zawsze pod ręką mam rolkę czyszczącą.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Widzisz no niepowinno się pozyczać rzeczy tylko najgorsze jak prosi Cię o to najbliższa rodzina to troche ciezko odmowić. ale mam nauczkę.

Jesli chodzi o tą sytucaję no ot fakt po 12 latach zaczeła jej sierść przeszkadzac to dziwne. Ja osobiście bym zwierzaka w domu nie chciała, jak wygram w totka to bęe miala dom z ogrodem wtedy napewno psiaki się pojawią.:happy: Widze co jest u nas w rodzinie co bardzo mnie wkurza ludzie mają mieszkanie 54m2 mają dziecko i dwa ogromne psy owczarki belgijskie. Te psy non stop kiedy tam nie pojdziemy siedza w klatkach pozamykane. Z tego co słyszaam bo nie widziałam jak ida do pracy to psy rowniez sa w klatkach. Więc dziekuję bardzo za takie zwierzeta
 
Anaber, ja miałam w domu rodzinnym małego psiaka i mimo, że mieszkaliśmy w mieszkaniu to nie wydawało się, żeby była nieszczęsliwa. Co do dużych psów to dla mnie ich miejsce jest w domu z ogrodem:tak:Dla mnie trzymanie dużej rasy w klatce jest niehumanitarne.
Przegrywamy 2:0 w setach:wściekła/y:Niestety gramy beznadziejnie, dużo poniżej swoich możliwości:-(
 
Dzień dobry ja dopiero teraz zaglądam byłam rano balony w kwiaciarni odebrac później zakupy i jak wracałam to urwał mi sie mój japonek ulubiony wracaląm klnąc całą droge i trzymalam sie wózka Nastki zeby sobie zębów nie wybić :wściekła/y: później poszlam kupić sandały i biustonosz do sukienki podwiązke i mnie zeszło Dzoana-zgadzam sie z tobą co za idioci tyle lat mieli psa wiadome było ze kiedyś moga chcieć mieć dziecko durnie głupie:angry: ja mam suczke właściwie to pies "Nastki" raczej dla Nastki wiadome było że ona sie nim opiekowac nie będzie wcześniej suczka byla z nami w domu ale ta sierść jej mnie dobijała wszędzie pozatym zaczęła mi gryźć wszystko więc zrobil jej A piękna bude ocieplił i teraz sobie w niej śpi czasem oczywiście ją wpuszczają na noc do domu ale nie oddałabym jej dlatego ze mam dziecko w drodze tacy ludzie wogóle nie powinni mieć zwierząt
 
witam się i ja
jaki upał to :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:

Dzoanko Anaber ja mam psa w domu ale on jest mały to shi tzu i ma włosy zamiast sierści i w ogóle się nie leni, też nie zniosłabym sierści w domu
Bobo za wyniki&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Marta spokojnej drogi do domu
Bietka miłego dnia
 
Wiola, ja w takich sytuacjach się zastanawiam jakie wartości tacy ludzie mogą przekazać dzieciom? Przecież takie zachowania świadczą o charakterze. Dzisiaj oddają psa, a jutro rodzica do domu starca, bo przecież to też kłopot. Jak nasz psiak zachorował z dnia na dzień to też moja Mama nie dała jej do uśpienia, ale walczyła o jej życie dopóki wet dawał nadzieję. Nasz Kicia jak do nas przyszła to w pierwszym tygodniu zachorowała na koci katar i codziennie woziliśmy ją na zastrzyki. Ja byłam tak wychowana, że zwierze czuje i kocha i należy mu się szacunek i opieka i takie same wartości chce przekazać dzieciom. Walczę nawet z babcią M, bo ona zdziwiona, że dla mnie Kicia to członek rodziny.
Aga, wiem jaka to rasa, taki kudłacz. Ja się zakochałam w mopsach, takie przecudne brzydale. Mojemu M się nie podobają
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzaoana-dokładnie i tak powinno być nie moze być tak ze rodzice kupują dziecku zwierze do zabawy a znam takie przypadki to swiadczy o ich głupocie:wściekła/y: zwierzakiem nie wolno sie bawić u nas mój tata kiedyś mówi ze kupi Nastusi papugi ja mu mówie ze to nie jest zabawka trzeba je karmnic robic kolo nich a Nastka tego robiła nie bedzie nie mozna jej wpajać że zwierzeta służą do rozrywki tylko ze z nimi wiążą sie obowiązkidlatego ja juz nigdy nie pozwole na rzadne zwierze w domu czy to chomik czy coś innego bo ja sie tym musze zajmować jak bedzie starsza i będzie sie zajmować prosze bardzo. Powiedzcie mi tak sie zastanawiam bo ostatnio boli mnie brzuch w miejscu po cieciu ból jest nie mily piękący i tak sie zastanawiam co mam zrobić jak na weselu rozboli mnie brzuch nie chce siedzieć całej imprezy ale boje sie że mi sie to moze przydażyć nie wypada mio na własnym weselu siedzieć i gościom odmawiać:hmm:
 
Wiola, może lekarz poleci Ci coś przeciwbólowego, ale bezpiecznego dla dziecka.
Działają mi na nerwy dzisiejsi siatkarze:wściekła/y: Tak psują, że to aż przykre
Przegraliśmy 3:1:-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry