• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Dzień dobry:)
Witam się po weekendzie, trochę Was poczytałam żeby nadrobić co się działo przez te dwa dni :) Ja w piątek miałam gości, wpadły do mnie dwie Przyjaciółki z mężami z okazji moich urodzin, pojedliśmy, popiliśmy i poszliśmy trochę w miasto :) Tak się wytańczyłam że mnie gnatki wczoraj bolały :-D
W weekend jadę po dzieci i nad morze, już się nie mogę doczekać :))
A dziś muszę się zebrać niedługo i iść do komornika po zaświadczenie potrzebne do alimentów...
Czas tak szybko ucieka, jeszcze chwila i koniec wakacji! :szok: A ja tak kocham lato.... :)
Miłego dnia dla wszystkich!
 
dzoanka te wszystkie objawy które Ty masz to ja miałam przy okazji nerwicy... Mdliło mnie, czasem nawet wymiotowałam, bolał mnie brzuch, głowa, miałam zawroty głowy itd... Czasem się czułam jak na początku ciązy a to wszystko to były nerwy...
 
Marta, spokojniej bywa, ale ciężko wysiedzieć na nocce, bo organizm wyczuwa, że to pora na spanie a nie prace:-( Ale przynajmniej trochę więcej wpadnie na konto, bo przy pracy na nocnej zmianie należy się dodatek.
Evel, dla mnie lato super, ale nad morzem. W mieście jest męczące, gdyby chociaż temperatura była znośniejsza. Co do moich objawów, to ja wiem, że to nie ciąża:-D Po prostu się martwię, że coś nie tak jest. Nie wiem skąd nerwica, ostatnio miałam spokojny okres, bez specjalnych problemów, a już na pewno nie większych niż zwykle
 
Martuś, dopiero od czwartku trochę się stresuje nowymi obowiązkami, a kiepskie samopoczucie mam od miesiąca. Nic to, może to coś innego, z czego świadomie nie zdaję sobie sprawy. Ale badania sobie zrobię, żeby wykluczyć czynniki biologiczne:tak:A jak się dzisiaj czujesz? O której wyjeżdżacie?
 
Dzonka no to trzymam kciuki za wyniki żeby było wszystko dobrze. My jedziemy tak o 15-16 ciocia o 14 z pracy wraca i trzeba się też pożegnać. Ja się czuję zmęczona wakacjami. Moi kuzyni mają dziewczyny jeden śpi u swojej i mieliśmy pokój dla siebie, a drugi wczoraj wrócił i spaliśmy w 4 na dwóch tapczanach a on tak chrapie że jesteśmy mega nie wyspani kolejnej nocy nie dam rady i stwierdziliśmy że dzisiaj już na pewno jedziemy - nie ma jak w domku we własnym łóżku ;-)

chłopaki grają ;-) trzymajmy kciuki. Później się odezwe miłego dnia laseczki ;*
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marta, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej:tak: Na fejsie przeczytałam ogłoszenie jednej fundacji. Szukają domu dla 12 letniego dobermana, bo dziecko w drodze, a mamusia przeczulona na punkcie sierści. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera:wściekła/y: Jak tacy ludzie wychowają dziecko? Moja babcia mówi, że jak ktoś nie potrafi pokochać zwierząt, to nigdy nie będzie potrafił być dobrym człowiekiem:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry