• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

Anisiaj ja mam na 9 listopada w sumie jeszcze 3 tygodnie do terminu ale ja chcę jużżżżżżżżżżżżżżżżżżż:)))
Dziś rozkładam małemu łóżeczko i będe mu mówić że mamusia gotowa więc może już wychodzić:))))
 
reklama
Aga i bardzo dobrze kto to słyszał żeby tyle czekać... wrzuć fotkę łóżeczka jak rozłożysz ;-)
Anisiaj wizytę mam na 19 stą, według @ mam termin na 27 październik ale mały jest o tydzień starszy z usg, ale termin mimo wszystko mam podany jeden. Ja zawsze ubiłam słodkie ale od początku ciąży ciągnęło mnie do serów, serków i twarożków nie wiem czemu :eek:
 
marta, scoti, aga! (bobo damy jeszcze ze 2 tyg;)) - na porodówkę marsz! a wiolka na kiedy ma termin?

508_porod.gif
 
Kinga, Anisiaj chciałabym już na serio ale to mały się ociąga :-p:rofl2:

czytałam wczoraj artykuł na wp " Błogosławiony koszmar" i to jest o książce która mówi o czasie ciąży jak najgorzej. Odpowiedziałam na niego i taka jedna bab mi odpisała - no tak mnie wpieniła że szok.
 
Marta ja dziś mam makaron z białym serem na obiad:))

Anisaj Kinga ja cały czas mówię ze urodzę jutro bo jest 16 a moja dwójka starsza jest z 16 dziś też mogło by być bo moja doktorka ma dyżur do rana w szpitalu:))


Cały czas mam uczucie mokra od wczoraj:sorry:
 
Aga ja mam tak cały czas

co do tego artykułu to ja napisałam ze każda ciąża jest inna i ja bad=rdzo dobrze ją przechodzę że nie ma nic wspanialszego, dobrze się czuje i w ogóle a to babsko mi odpisało tak :

Nie bądź tego taka pewna! A może nie przeżyjesz porodu albo twoje dziecko go nie przeżyje? Albo urodzi się z porażeniem mózgowym dziecięcym? I wtedy twoje zycie do końca stanie się koszmarem? Ciąża, poród i połóg to koszmar, ale pamiętaj, że później zaczyna się prawdziwy hardcore i nie jest to różowe paplanie nad kołyską... Nie każda kobieta chce być w ciązy i mieć dzieci. Ja nie chcę i jest to mój świadomy wybór.
 
reklama
Marta - olej, to internetowy troll. Ja jak zaczęłam pisać artykuły do netu o dzieciach, to kilka razy usłyszałam, że jestem głupia i że ktoś współczuje mojemu mężowi. Bardzo to przeżywałam, ale teraz już się z tego śmieje. Na dyskusje z anonimami szkoda nerwów, to zwykle nastolatki, albo frustraci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry